PORTAL
                                   FORUM
                                ALBUM ZDJĘĆ
                             UŻYTKOWNICY
                          FAQ   BBCode
                       STATYSTYKI
                    DOWNLOAD

Forum Dyskusyjne

 

Forum Dyskusyjne na-końcu-języka.pl - Forum, obok którego nie przejdziesz obojętnie!

 Szukaj • Grupy • Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Fantastyka...
Autor Wiadomość

Frodeq 
początkujący



Wiek: 23
Posty: 94
Skąd: Zgc

Wysłany: Czw 28 Lut, 2008 19:06   

[quote="poem sometimes"]

Nie rozumiem jak można uznawać "Władcę pierścieni" za nudną książkę.
[/quote]




Można. Nudzą mnie te wszystkie historie, legendy i rozległe opisy, których Tolkien wplótł w trylogię niewiarygodnie dużo.


Co mnie obchodzi jakiś kuzyn trzeciego stopnia Bilbo Bagginsa?

Albo ile stai wynosi odległość od Bree do jakiegoś promu?

już nie wspomniawszy o tych wszystkich powiązaniach rodzinnych królów etc...
_________________
[img]http://img256.imageshack.us/img256/8554/gifiz3.gif[/img]

[img]http://imagegen.las...odeq.gif[/img]
 
 
 

Mazzy 
społecznik
marzycielka



Wiek: 17
Posty: 884
Skąd: Z mojej wyobraźni

Wysłany: Sob 01 Mar, 2008 09:33   

Widzę, ze poem ma takie samo zdanie jak ja...

Ostatnio czytałam zumistrza (prattchet) i Jestem zachwycona. Długo potem przypominałam sobie hasełka z tej książki. :D
_________________
[color=violet]Ja szukam w moim śnie
Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów
Pełnych kwiatów
Po deszczu...[/color]
 
 
 

Frodeq 
początkujący



Wiek: 23
Posty: 94
Skąd: Zgc

Wysłany: Sob 01 Mar, 2008 17:21   

Zumistrz? Nie znam.
_________________
[img]http://img256.imageshack.us/img256/8554/gifiz3.gif[/img]

[img]http://imagegen.las...odeq.gif[/img]
 
 
 

Mazzy 
społecznik
marzycielka



Wiek: 17
Posty: 884
Skąd: Z mojej wyobraźni

Wysłany: Nie 02 Mar, 2008 17:40   

Zimistrz* Najnowsza ksiażka Prattcheta... Świetna opowieść o Zimie, która zakochała się w czarownicy. " :D
_________________
[color=violet]Ja szukam w moim śnie
Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów
Pełnych kwiatów
Po deszczu...[/color]
 
 
 

Frodeq 
początkujący



Wiek: 23
Posty: 94
Skąd: Zgc

Wysłany: Pią 04 Kwi, 2008 00:09   

Eee ale to jest z tej serii dla młodszych czytelników...średnio się jaram.


Za to Straż Nocna kapitalna.
_________________
[img]http://img256.imageshack.us/img256/8554/gifiz3.gif[/img]

[img]http://imagegen.las...odeq.gif[/img]
 
 
 

ItVeryEasy 
noob


Wiek: 20
Posty: 26
Skąd: Lublin

Wysłany: Sro 04 Cze, 2008 19:11   

Władca Pierścieni był boski! :zly: A obecnie czytam O włos od piwa -E. Dębski
Harrego nie lubie :zly:
 
 
 

garbatypajak 
noob



Posty: 49

Wysłany: Pią 20 Cze, 2008 16:24   

Może nie do końca fantastyka... ale polecam wszystkim O.S. Card - Gra Endera.
Gra Endera to przede wszystkim studium psychologiczne głównego bohatera oraz jego droga przez mękę jaką zgotował mu O.S. Card. Cała reszta ma znikome znaczenie. Wchodząc w ten świat zaczynamy od samego początku i poznajemy wszystko z perspektywy niesamowicie uzdolnionego sześciolatka. Jego problemem jest to, że jest Trzeci. Pierszym był jego brat, Peter, mały sadysta ale za razem geniusz. Niestety nie zdał testu i jego rodzice musięli się postarać o drugie dziecko, tym razem dziewczynkę, licząc na to, że będzie łągodniejsza ale równie inteligentna i przebiegła co Peter. Niestety przeliczyli się. Valentine była zbyt wrażliwa aby móc ocalić świat. W drodze wyjątku przekazano specjalne pozwolenie na urodzenie trzeciego dziecka, które miało być inteligentne i okrutne jak Peter ale przy tym wrażliwe jak Valentine. I urodził się Ender. Jak Trzeci w zasadzie nie miał żadnych praw i wszyscy nim gardzili. Od samego początku.
Całe dzieciństwo, jeśli można to tak nazwać, przeżył z czujnikiem w mózgu, który przekazywał informacje do różnych służb wojskowych. Tylko to chronilo go przed bójkami i poniżaniem. W wieku sześciu lat wyjęto mu czujnik i Ender poczuł się nagi, bezbronny i wydawało mu się, że jest zupełnie pusty. Gdy ini chłopcy w szkole dowiedzieli się o tym natychmiast wykorzystali sytuację, aby Endera trochę obić. Tutaj Ender przekroczył granicę, z której nie było już powrotu. Obezwładnił dowodzącego chłopaka ale wiedział, że gdy go puści, ta sytuacja będzie się powtarzać codziennie, więc uzmysłowił sobie, że musi wygrać dzisiaj, teraz i już na zawsze. Mimo, że Endera spotkało już na pierwszym wyjściu bez czujnika takie coś, nie czuł złości. Poczuł się natomiast okrutnie i wmawiał sobie, że jest taki jak Peter. Ból w sercu, który powstał po bójce u Endera zadecydował o zdaniu ostatniego testu.
Ender wyrusza do szkoły bojowej w wieku sześciu lat, zostawiając za sobą rodzinę, a przede wszystkim kochającą i czułą Valentine, bez której czuje się już zupełnie pusty. Idzie do szkoły, w której ma nauczyć się jak być doskonałym strategiem i dowódcą, ma się nauczyć jak być geniuszem takim jak Mazer Rackham, dowódca, który uratował Ziemię przed II Inwazją Robali. Teraz Ziemia stoi w obliczu kolejnej inwazji a jej losy spoczywają w rękach dziecka.

Tak się rozpoczyna ta powieść. I szczerze mówiąc w porówaniu z całością wypada niesamowicie prosto i płytko. W daleszej części zagłębiamy się w osobowość Endera, czujemy jak cierpi, czujemy jak ma wszystkiego dosyć a autor książki nie szczędzi mu upokorzeń ani bólu. Cierpienie sześciolatka możę wywołać u wielu ludzi mieszane uczucia, zwłaszcza jeśli jest on wykorzystywany jak narzędzie. Narzędzie dla którego nie obowiązują żadne zasady. Ender w szkole bojowej staje w obliczu nienawiści z każdej strony. Nie może liczyć na niczyją pomoc. Wszystkie zasady zmieniane są tak aby Ender w swojej grze miał jak najmniejsze szanse na wygraną. Jego determinacja jest jednak tak wielka, że znosi wszystkie ciosy wymierzone w niego. Jednak to wszystko ma się nijak do prawdy, którą odkryje.



Oprócz Gry Endera jest jeszcze następnych kilka tomów, które nie są ściśle powiązane z pierwszym, ale są warte poświęcenia uwagi. Zaczyna się od Mówcy Umarłych, potem jest Ksenocyd i na koniec Dzieci Umysłu. Można poweidzieć, że to trylogia Endera, w której jest już dorosłym człowiekiem i główny temat poruszany w tych trzech tomach to "czy rasa ludzka jest w stanie współistnieć z jakąkolwiek inną inteligentną rasą?".
Wszystkim polecam gorąco.

Aha i jeszcze na koniec dodam, że to tak naprawdę nie koniec, bo O.S. Card napisał jeszcze taką jakby paralaksę, czyli powieść równoległą do gry, wraz z kilkoma tomami kontynuacji ;) Jest niemalże tak dobra jak poprzednie.
o dobra to na razie koniec bo padniecie od czytania ;)
_________________
[i]Well, Im just a modern guy
Of course, Ive had it in the ear before.
I have a lust for life
cause of a lust for life[/i]
 
 

Mazzy 
społecznik
marzycielka



Wiek: 17
Posty: 884
Skąd: Z mojej wyobraźni

Wysłany: Sob 21 Cze, 2008 10:36   

To ja tu oplecę "sagę o nicnych dżentelmenach"

Na razie wyszły tylko 2 częsci. ale pokażą sie inastęopne (w sumie 7)

*Kłamstwa locke'a lamory -
Zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje z dzieciakami, które straciły rodzinę, dom oraz wszelkie perspektywy i w nieprzyjaznym świecie zmuszone są radzić sobie same? Zwykło się mówić, że takich wychowuje ulica, lecz to nie do końca precyzyjne określenie. Takie dzieci są przygarniane przez dorosłych, którzy w zamian za suchy kąt i kawałek chleba zmuszają je do pracy.
Locke’a Lamorę spotkał podobny los. I chociaż nie tyle został on przygarnięty co sam podążył za Złodziejmistrzem, miał zostać wychowywany na miejskiego kieszonkowca. Młodzieniec ten szybko okazał się być zbyt utalentowany w tej dziedzinie – kradł dużo i niekoniecznie odpowiednim ludziom. Tym samym wpędzał opiekuna w przeróżne tarapaty.

W ten sposób młodociany złodziejaszek, z symbolem śmierci na szyi, trafił jako nowicjusz do świątyni Perelandra, pod opiekę niewidomego kapłana, Ojca Łańcucha. Szybko jednak okazuje się, że świątynia nie jest taką świątynią za jaką powszechnie się ją uważa, kapłan jest kapłanem, ale nie tylko, a sam nowicjat polega mniej na posłudze, a więcej na nauce złodziejskiego rzemiosła.

Dzięki tej szkole Locke wyrasta na lidera Niecnych Dżentelmenów – niedużej grupki złodziei, którzy do swojej profesji podchodzą w nieco inny, bardziej wyrafinowany sposób. Poza tym okradają tych, których okradać nie wolno, a robią to w taki sposób, że winą za kradzieże obarcza się tajemniczego Ciernia Camorry, a nie grupkę drobnych złodziejaszków.


Bardzo ciekawa ksiażka..
Świetne plany...
Bardzo podoba mi się koncepcja piasnia ksiażki - Interludium i preludium.
Co drugi rozdział to interludium, czyli cofniecie się do przeszłości i opisanie fragmentów z życia bohterów.
Preludim, to zwyczajne rozdziały...

Ksiażkę polecam nie tylko, ale głównie fanom wielkiego Mistrza Sapkowskiego, poniważ Styl Scott'a Lynch'a jest podobny, do autora wiedźmaka.
Czytelnik bardzo łatwo "znajduje się" w świecie przedstawionym.
Ksiażka idealna na wakacyjne wieczory, kiedy to ma siezcas i checi zagłesbić sie w jakąś ksiazkę...

Także polecam i czekam na komentarze...
_________________
[color=violet]Ja szukam w moim śnie
Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów
Pełnych kwiatów
Po deszczu...[/color]
 
 
 

garbatypajak 
noob



Posty: 49

Wysłany: Sob 21 Cze, 2008 13:44   

Dzięki za zachętę, nieomieszkam wypróbować :) Wiedźmina przerobiłem już w całości 4 razy + inne opowiadania Sapkowskiego. No i oczywiście trylogia o Wojnach Husyckich :) Nie jest to już wiedźmin ale mimo wszystko bardzo przyjemnie się czyta.
_________________
[i]Well, Im just a modern guy
Of course, Ive had it in the ear before.
I have a lust for life
cause of a lust for life[/i]
 
 

Mazzy 
społecznik
marzycielka



Wiek: 17
Posty: 884
Skąd: Z mojej wyobraźni

Wysłany: Pon 23 Cze, 2008 09:00   

[b]garbatypajak[/b], Szczerze mówiąc ksiażka którą polecałes nie jest w moich kimatach, ale kiedy bedę miała trochę mniej napięty grafik, jeśli chodzi o ksiażki, to nieomieszkam przezytać...
_________________
[color=violet]Ja szukam w moim śnie
Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów
Pełnych kwiatów
Po deszczu...[/color]
 
 
 

Tutuś 
początkujący



Wiek: 22
Posty: 70
Skąd: Kielce

Wysłany: Sob 28 Cze, 2008 12:45   

Czytałem trochę Terrego Pratchett'a jak na polski lektur nie trzeba było czytać, głównie to książka o skrzyni co miała 100 nóżek :D rany bawił mnie sam fakt, że sobie łazi. A druga to Mort. O tym jak śmierć jest już zmęczony i szuka terminatora ;_)
 
 

Mazzy 
społecznik
marzycielka



Wiek: 17
Posty: 884
Skąd: Z mojej wyobraźni

Wysłany: Sob 28 Cze, 2008 20:06   

[b]Tutuś[/b], A nie łatwiej napisac tytulu - Czarodzicielstwo..
Morta właśnie chcę pomęczyc...
Narazie musze skońzyć "Kosmiczny dom Larklight"
Polecam, polecam..
_________________
[color=violet]Ja szukam w moim śnie
Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów
Pełnych kwiatów
Po deszczu...[/color]
 
 
 

Tutuś 
początkujący



Wiek: 22
Posty: 70
Skąd: Kielce

Wysłany: Sob 28 Cze, 2008 20:13   

[quote="Mazzy"]Tutuś, A nie łatwiej napisac tytulu - Czarodzicielstwo.. [/quote]

gdybym pamiętał tytuł...

Może by było łatwiej.

; p ale nie pamiętałem.

Wiedziałem tyle że tam był taki jeden turysta ze skrzynią i co tam się działo. o!
_________________
Spotkałem raz
Pracoholika...
Zapracowany był.
Myślał tylko
O swoim zawodzie.
Zaproponowałem mu...
Pewien angaż.
Pracę nad miłością.
By kochał pracując,
By pracę kochać.
 
 

zwariowana. 
początkujący



Wiek: 19
Posty: 65
Skąd: tyle zamieszania?

Wysłany: Sro 27 Sie, 2008 20:23   

Trylogia, Trylogia i jeszcze raz Trylogia!
To cudo, które stworzył Tolkien jest zniewalające! :o
Spróbujcie wymyślić cos podobnego...
Powodzenia :D
_________________
Część ciebie jest jak ogień
Chodź ze mną zabiorę cię wyżej
Jestem obiektem twojego pożądania
I cała twoja uwaga jest na tym skupiona
Nie przestawaj teraz
Bo się kołyszesz
Zabierz mnie gdziekolwiek pójdziesz
Jestem twoim snem gdy zasypiasz
Jestem sekretem który głęboko skrywasz

Powiedziałam nie
Jeśli chcesz to zabrać powoli
Złap to doskonale, teraz chodźmy
Razem dobiegniemy na show




http://www.habitat.pl/ pomóż..:)
 
 

garbatypajak 
noob



Posty: 49

Wysłany: Nie 18 Paź, 2009 10:41   

Ja wam polecę coś raczej z gatunku Sci-Fi ale warte przeczytania. Cykl pt. Zaginiona flota, spisany przez Jacka Campbella. Kolejno tytuły: Nieulękły, Nieustraszony, Odważny, Waleczny.

Każda z nich opowiada część historii dziejącej się gdzieś w odległej galaktyce ;) Od 100 lat trwa krwawa wojna pomiędzy światami sojuszu a światami syndykatu. Ludzi przez te 100 lat upodlili się, stracili poczucie moralności i ogólnie stali się nieciekawi. Aż tu nagle, gdzieś na terytorium wroga, Resztki floty sojuszu natrafiają na kapsułę ratunkową, która wystrzelona została gdzieś na początku wojny. Oczywiście nietrudno się domyśleć, że w ów kapsule zahibernowany jest nasz główny bohater ;) Kapitan 'Black Jack' Geary, teraz już żywa legenda, o której dzieci uczą się w szkołach, powstaje z zmarłych aby poprowadzić sojusz do zwycięstwa w tej okropnej wojnie... Przynajmniej tak twierdzą oficerowie floty, bo sam Black Jack nie jest tego taki pewny. Teraz będzie musiał zmierzyć się zarówno z przeważającymi siłami wroga jak i z własną legendą.

Świetne opisy bitew w przestrzeni kosmicznej, niesamowicie rzeczywiste, uwzględniające prawdziwe prawa fizyki, efekt relatywistyczny, ogromne floty, bombardowania planet, próby obalenia dowództwa, świetne opisy... Może to nie jest dobre dla każdego ale każdy kto lubi kosmos powinien być zachwycony ;)

Polecam.
_________________
[i]Well, Im just a modern guy
Of course, Ive had it in the ear before.
I have a lust for life
cause of a lust for life[/i]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Forum Dyskusyjne

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group  template created by