TenebrosuS napisał/a:
- mówiłaś że dekalog jest prosty,
Owszem, jest prosty, bo tam masz tylko jedną wersję wydarzeń, a nie jakieś mgliste usprawiedliwienia.
Ale są sytuacje w których jest usprawiedliwienie. i Nikt mi nie powie, że nie ma. Np. NIE ZABIJAJ, ktos Cie zgwalcil, a teraz proboje CI poderznac gardlo - Ty nie masz prawa go zabic?
_________________ Tak, dzisiaj dobrze wiem,
że jestem
na pograniczu światła i cienia,
gdzie abstrakt zlewa się z konkretem,
krzyk zamiera w ciszę,
a śmierć przedłuża życie...
Nasza religia jest religią nadstawiania drugiego policzka.
_________________ "Z dokładnością atomowej sekundy globalnej
wyruszyliśmy ratować świat
podejmując się niewykonalnej sprawy
porzuciliśmy rodzinny kraj (...)"
A Ty żyjesz wg czegokolwiek, czego tam sobie przestrzegasz tak na bank?
tak, mam swoje zasady ,których staram sie nie łamać.
kaszerek napisał/a:
Czy ja gdzieklwiek piszę, że tak żyję?
Nie, ale napisałaś, ze nalezy tak zyc, ze o to chodzi wiec zrozumiałam samo przez sie.
Prosze, nie mów do mnie "słońce" :-)
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
Natura ludzka ujęta w nauczaniu chociażby kościoła katolickiego jest czystym masochizmem.
No i? Życie zgodnie z religią może byc dla ciebie masochizmem, inni jakoś żyją i mają się całkiem dobrze.
Ale mamy tego efekty, częste nieszczęśliwe małżeństwa które się nie rozwodzą tylko dlatego "bo co ludzie pomyślą". Takie przykłady można mnożyć.
kaszerek napisał/a:
TenebrosuS napisał/a:
- mówiłaś że dekalog jest prosty,
Owszem, jest prosty, bo tam masz tylko jedną wersję wydarzeń, a nie jakieś mgliste usprawiedliwienia.
Życie nie jest takie proste, nic nie jest białe albo czarne, wszystko jest szare...
kaszerek napisał/a:
TenebrosuS napisał/a:
pokazały one że moralność obu grup jest podobna
A czy ja piszę, że ateista ma inną moralność niż katolik? Nie, nawet słowem o tym nie wspomniałam -.-
Taki wniosek można wysnuć z kontekstu twoich wcześniejszych wypowiedzi.
kaszerek napisał/a:
TenebrosuS napisał/a:
nie potępia oficjalnie w KKK kary śmierci?
Cytaty, źródła itd.
Poza tym - Dekalog "wymyślił" Bóg. Człowiek niestety ma taką właściwość, że na wszelkie sposoby będzie sobie starał życie ułatwić.
KKK Art. 2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.
Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".
Nie, ale napisałaś, ze nalezy tak zyc, ze o to chodzi wiec zrozumiałam samo przez sie.
Żle zrozumiałaś Daleko mi do modelu ascety :)Zresztą inne moje wypowiedzi powinny ci pokazać, że nie jestem bogobojną dewotką.
TenebrosuS napisał/a:
nic nie jest białe albo czarne
Po raz kolejny powtórzę - Dekalog taki jest. Czy ci się podoba, czy nie.
TenebrosuS napisał/a:
Taki wniosek można wysnuć z kontekstu twoich wcześniejszych wypowiedzi.
Czyta nadinterpretacja.
Zresztą, dla mnie czysty ateizm to głupota - "nie wierzę i już". Któryś z psychologów, nie pamiętma już który, również był ateistą, ale wyrafinowanym. Tzn. żył tak, jakby Boga nie było.
Za cytat dziękuję, nie wiedziałam.
Sam jednak możesz tam przeczytać, że ważne są środki bezkrwawe, dobro wspólne no i skrucha.
Ogólnie rzecz biorąc nie chodzi tyle o zapisy prawne, ile o tekst, że można kogoś zniszczyć, jeśli nam przeszkadza; w Dekalogu jest jasne - nie zabijaj - tu można się rozwodzić, co dla kogo znaczy "zniszczenie".
_________________ "Z dokładnością atomowej sekundy globalnej
wyruszyliśmy ratować świat
podejmując się niewykonalnej sprawy
porzuciliśmy rodzinny kraj (...)"
I to by właśnie było na tyle w temacie, że nie porównuje się czegoś związanego z zemstą do praw bożych.
Dziękuję.
_________________ "Z dokładnością atomowej sekundy globalnej
wyruszyliśmy ratować świat
podejmując się niewykonalnej sprawy
porzuciliśmy rodzinny kraj (...)"
[quote="MystiC"]Nie wiem skad ty to masz... jakies lewe zrodlo... [/quote] Sprawdzałam w kilku. Jeśli masz inne wersje podaj. Z chęcią zapoznamy się z nimi.
_________________ Tak, dzisiaj dobrze wiem,
że jestem
na pograniczu światła i cienia,
gdzie abstrakt zlewa się z konkretem,
krzyk zamiera w ciszę,
a śmierć przedłuża życie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum