Wiele mówi sie o nieśmiertelności dusz, ja uważam że dusza jest nieśmiertelnia i zdania nie zmienie. Ale czy uważacie że nieśmiertelnośc fizyczna jest możliwa?
Ja powiem szczerze że mam mieszane uczucia. chciałabym aby było to możliwe, chciałabym być nieśmiertelna, aby móc poznac przyszłość, zobaczyć co osiągnie nauka.
Jak już napisałam niesmiertelnośc duszy jest zapewne prawdą bo wszystkie religię mówią o tym. Co wy uważacie czy po smierci istnieje inne życie? Jeżli wierzycie że tak to jaka religia was do tego przekonała?
_________________ Nie czekaj do jutra, bo ono może nie nadejść
nom, to prawda, chyba każdy chciałby żyć nieskończenie długo żeby zobaczyć jak będzie wyglądał świat za 100, 500, 1000 lat... Szczerze mówiąc moim marzeniem od zawsze było dożycie końca świata. Ale tak żebym zdążył sie jeszcze życiem nacieszyć...
Z kolei z drugiej strony jesli mowimy o nieśmiertelności to ileż można żyć? Człowiek może mieć poprostu dość... Wiadomo, nie każdy, ale jeśli ktoś nie miał kolorowego życia to zapewne wolałby przeżyć swoje i w spokoju odejść...
Co do życia po śmierci - wierze w to... Ostatnio mi się nawet śniło moje życie po śmierci (pisałem o tym nawet w którymś temacie w Hyde Parku). Po tym śnie jestem jeszcze bardziej przekonany że po śmierci fizycznej nadal żyjemy... Ale nie tak jak to w telewizji pokazują że chodzimy sobie między żywymi ludźmi i oni nas nie widzą...
Ja wierze że poprostu mamy do dyspozycji inny świat który jest pewnie nieco powiązany z tym...
Przyznam się szczerze, chodź może nie powinienem bo zaraz mi powiecie ze jakis psychiczny jestem, ale czasem ta chęć rozwiązania zagadki co jest po śmierci jest tak silna że do głowy mi różne dziwne rzeczy przychodzą... :shock:
pozdro
Ostatnio zmieniony przez Setritus Pon 30 Lip, 2007 01:21, w całości zmieniany 1 raz
nie wierze w niesmiertelnosc fizyczna...
ale wierze w zycie po smierci
mam nadzieje ze w zyciu po smierci bede pamietala to co sie dzialo w tym zyciu
mysle ze w nowym zyciu bedziemy miec nowe mozliwosci i umiejetnosci
Nieśmiertelnosc fizyczna-hmm kto wie czy nie będzie to możliwe? Człowiek juz tyle osiągnął w nauce, może odkryc i te tajemnicę, tym samym decydowac o życiu bądź śmierci. Słyszałam, że są nad tym prowadzone badania i podobno ma sie to udac. Szczegółów nie pamiętam. Tylko który człowiek zdecydowałby się na zabieg/połknięcie tabletki (nie wiem jaka forma) mający zapewnic mu nieśmiertelnosc? Kto z pełna świadomością zdecydowałby się na wieczne życie w świecie, który nie wiadomo dokąd zmierza?
Jestem chrześcijanką, więc w reinkarnację nie wierzę. Wierzę natomiast w życie wieczne (niebo/piekło) i nieśmiertelną duszę.
Tylko który człowiek zdecydowałby się na zabieg/połknięcie tabletki (nie wiem jaka forma) mający zapewnic mu nieśmiertelnosc? Kto z pełna świadomością zdecydowałby się na wieczne życie w świecie, który nie wiadomo dokąd zmierza?
Ja, choć wiem że to byłoby okropne patrzeć jak umieraja twoi bliscy, lub jak świat ogarnia zagłada a ty jeteś jedynym człowiekiem na ziemi. Mogłabym być nieśmiertelna, ale gdybym miała taką tabletkę co umozliwia mi śmierć.
Lub ewentualnie być wampirem.
_________________ Nie czekaj do jutra, bo ono może nie nadejść
Mogłabym być nieśmiertelna, ale gdybym miała taką tabletkę co umozliwia mi śmierć.
Jeśli mialabym taka tabletke smierci to pewnie też bym się na to zgodziła. Ale bez niej nigdy. Już wole świtnąc jak normalny człowiek niż ślęczec na tym świecie w nieskończonosc :p
Myślę że nieśmietelność to byłoby straszne przekleństwo na tym świecie. Ciekawe po ilu latach znudziło by Ci się wszystko.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
ja nie...i wiem ze wtedy nie ceniloby sie tak zycia
popieram ;]
jestem chrześcijanka, a więc wierze w nieśmiertelnośc duszy, chociaż czasem w to wątpie, a ciało? Ono jest tylko teraz, póxniej już go nie będzie..
_________________ "Bo widzisz my tu już dawno zatraciliśmy poczucie tego, co jest godziwe lub niegodziwe. I mnie samemu wydaje się, ze tej różnicy nie ma..."
Jasne, jak się wynajdzie kamień filozoficzny. Czyli nie jest. Nie chciałabym być nieśmiertelna bo to daje pewną władzę nad innymi. To jest niebezpieczne.. ech :?
tango napisał/a:
w reinkarnację nie wierzę
A ja tak. Wydaje mi się że istnieje coś takiego jak karma i po śmierci stajemy się tym, na kogo zasłużyliśmy w poprzednim życiu. A potem dopiero trafiamy do nieba, jak zrozumiemy sens życia na ziemi. Ale to takie moje rozmyślania tylko..
_________________ [color=#800080] Dla świata możesz być nikim,
ale dla kogoś całym światem.[/color]
Nie raz wlasnie sie zastanawialem jak to jest po smierci.. To ze dusza zyje dalej nie kwestionuje bo zapewne tak jest... Jednak jak to bedzie wygladalo z NASZEJ perspektywy ? Czy nagle wejdziemy do innego swiata ? W jakiej formie bedziemy istniec, czy bedziemy mogli kontaktowa sie z innymi duszami ktore gdzies tam sie blakaja ? Biblia mowi ze wszyscy CI ktorzy zasluzyli na niego spotkaja sie obok Boga i beda kolo niego zyc, nie wykluczam jednak osobiscie mam tez inne teorie Jestem ciekaw czy podczas smierci to jest tak jakbysmy zasneli i spali juz tak cala wiecznosc, nigdy sie nie obudzili - wieczna pustka, ciemnosc, po prostu przestajemy istniec, czy moze faktycznie bedziemy wiedli dalsze zycie w jakies innej formie, w innym swiecie... Najbardziej boje sie tego ze bedzie to wlasnie taka pustka, ze nie bedzie niczego, po prostu w jednej chwili przestajemy istniec, nic wiecej sie nie dzieje. Jesli jest jednak tak jak mowie ze znajdziemy sie gdzies indziej to mysle ze w takim przypadku nie trzeba bac sie smierci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum