Księża najchętniej wpoiliby nam, że seks jest tylko do płodzenia dzieci, a całować się można dopiero w okresie narzeczeństwa.
A to też ma być przyjemność, halo!
Nawet moja babcia uważa, że takie myślenie jest okropnie staroświeckie.;)
_________________ ^^ And when you walked you always - turned every head! ^^
[quote="DominoDancing"]Księża najchętniej wpoiliby nam, że seks jest tylko do płodzenia dzieci, a całować się można dopiero w okresie narzeczeństwa.
A to też ma być przyjemność, halo!
Nawet moja babcia uważa, że takie myślenie jest okropnie staroświeckie.;)[/quote]
by tu tylko probujemy rozstrzygnac stanowisko Kosciola
a to czy ktos sie do tego stosuje czy nie to raz ina bajka...dwaosobista sprawa kazdego i jego sumienia oo;)
[quote="DominoDancing"] że seks jest tylko do płodzenia dzieci[/quote]
wspolczesny kosciol nie wpaja ze seks tylko taki ma cel;)
[quote="butterfly"]Wygodniej czy niewygodniej... Księża czepiają sie takich rzeczy, a sami grzeszą o wiele bardziej, nie tylko pocałunkami. Więc czy jest taki pocałunek wobec ich grzechów ? [/quote]
No tak, w dzisiejszym świecie coraz mniej jest 'prawdziwych' księży, którzy są kapłanami ze względu na prawdziwe powołanie, a nie dlatego że:
a). mama im kazała
b). są homo
c). inna dowolna opcja.
Ale nie wrzucajmy wszystkich razem do wora. ;P
A co do pocałunków - nawet, jeśli to grzech, to nie zamierzam się tym przejmować, bo nie od każdego pocałunku do łóżka droga. Właściwie to nie pocałunki wzmagają pożądanie, tylko pieszczenie dłońmi, więc pocałunek to dla mnie nie grzech. ;]
[quote="dziabot"]wspolczesny kosciol nie wpaja ze seks tylko taki ma cel;)[/quote]
Nie? A jaki jeszcze w takim razie?
_________________ [color=#666699]nim zaklniesz się, żeś jego
drżąc przy tym i wzdychając,
a on miłość ci przysięgnie
niczego już nie tając,
pamiętaj tylko o tym, że
jedno z was na pewno łże.[/color]
Ostatnio zmieniony przez Complicated Pią 15 Lut, 2008 19:27, w całości zmieniany 1 raz
[quote="Complicated"]Nie? A jaki jeszcze w takim razie?[/quote]
poczytaj sobie...co ja mam ci tlumaczyc
swoja droga interesuje mnie fakt jak mozna krytykowac cos o czym sie nie gruntownej wiedzy jak i nie znam podstaw tej wiary..
a jeszcze bardziej intryguje mnie jak mozna sie wychowac bez takiej wiedzy w kraju
gdzie 36 milionow obywateli deklaruje swoja przynaleznosc do kosciola katolickiego;)
[quote="dziabot"]swoja droga interesuje mnie fakt jak mozna krytykowac cos o czym sie nie gruntownej wiedzy jak i nie znam podstaw tej wiary..
a jeszcze bardziej intryguje mnie jak mozna sie wychowac bez takiej wiedzy w kraju
gdzie 36 milionow obywateli deklaruje swoja przynaleznosc do kosciola katolickiego;)[/quote]
Nie każdy studiuje Katechizm Kościoła Katolickiego i inne tego typu rzeczy... Bo np nie ma czasu, albo chęci, uważa to za zbyteczne, ot..takie ludzkie przypadłości.
Na kazaniach ksiądz nie mówi o tym o zasadach wiary.
Pocałunek nie jest grzechem.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote="butterfly"]Nie każdy studiuje Katechizm Kościoła Katolickiego i inne tego typu rzeczy... Bo np nie ma czasu, albo chęci, uważa to za zbyteczne, ot..takie ludzkie przypadłości.
Na kazaniach ksiądz nie mówi o tym o zasadach wiary. [/quote]
to niech nie krytykuja..
bo najczesciej krzycza te owieczkii...ze kosciol jest beeeeee
ktore niewiele wiedza o zasadach tej wiary
[quote="dziabot"]poczytaj sobie...co ja mam ci tlumaczyc [/quote]
Ale właśnie problem w tym, że z tego, co ja wiem, seks wg Kościoła powinien służyć tylko rozmnażaniu. Jeśli masz dodatkowe informacje, to jestem ich ciekawa.
Btw, mi na religii ksiądz mówił, że kiedy prawdziwie katoliccy małżonkowie idą do łóżka, powinni się pomodlić i złożyć Bogu w ofierze swój akt. ^^ Pomodlić? Tak się zastanawiam, o co... O lepsze pie*rzenie? ;ooo
_________________ [color=#666699]nim zaklniesz się, żeś jego
drżąc przy tym i wzdychając,
a on miłość ci przysięgnie
niczego już nie tając,
pamiętaj tylko o tym, że
jedno z was na pewno łże.[/color]
[quote="dziabot"]to niech nie krytykuja.[/quote]
A co mają? Przyjmować to wszystko, ze niby jest najlepsze i sie tym zachwycać??
Żyjemy w wolnym kraju. Własne zdanie dozwolone, a więc krytyka również.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote="butterfly"]co mają? Przyjmować to wszystko, ze niby jest najlepsze i sie tym zachwycać?? [/quote]
Myślę, że jej chodzi o to, że prawo do krytyki mają ludzie, którzy posiadają dużą wiedzę na dany temat i dopiero z tej wiedzy mogą wyciągać wnioski.
_________________ [color=#666699]nim zaklniesz się, żeś jego
drżąc przy tym i wzdychając,
a on miłość ci przysięgnie
niczego już nie tając,
pamiętaj tylko o tym, że
jedno z was na pewno łże.[/color]
Ostatnio zmieniony przez Complicated Pią 15 Lut, 2008 23:06, w całości zmieniany 1 raz
Czasem osoba, posiadająca dużą wiedzę nie potrafi ustalić jasnego stanowiska. I często się mylą.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote="butterfly"]dziabot napisał/a
to niech nie krytykuja.
A co mają? Przyjmować to wszystko, ze niby jest najlepsze i sie tym zachwycać?? [/quote]
zdaje sobie sprawe ze wiele nagonek (zwlaszcza na rozne instytucje religijne) ma swoja gezneze w niewiedzy autora..
ale a zeby sobie wyrobic prawdziwa opinie nalezy badac wszystko wszechstronnie jak to mawial Kartezjusz;)
czyli nie bo Babia kolezanka mi tak powiedziala
lecz szukac w szelakich dzielach literackich;)
[quote="Complicated"]Ale właśnie problem w tym, że z tego, co ja wiem, seks wg Kościoła powinien służyć tylko rozmnażaniu[/quote]
to typowa koncepcja purytansko-rygorystyczna:) ktora mowi iz kobiete nalezy ''uzywac''(takie nieladne okreslenie) w celu prokreacji;) i w tym celu glownie zawiera sie malzenstwo a zeby podtrzymac gatunek...a satyswakcja i przyjemnosc plynace z zycia seksualnego to wtedy tzn mniejsze zlo ktore trzeba przyjmowac...gdyz wyplywa z naszej fizjologi...a checi(rozmnazania) sa szczere...:)--i glownym celem malzenstwa jest podtrzymanie naszego gatunku poprzez uzytkowanie rozdroczosci kobiety..- tak mysleli monichejczycy:)
Kosciol zaprzeczyl tej tezie jeszcze na poczatku swego istnienia;)
kosciol natomiast uwaza jak zapewne wiekszosc wie iz Bog tworzac czlowieka w postaci mezczyzny i kobiety uczynil ich istota rozumna posiadajaca wolna wole:)
rozumnosc czlowieka polega na tym ich nie opiera sie na instynkcie..
dlatego akt malzenski w postacji zespolenia kobiety i mezczyzny nie powinien opierac na na potrzebach instynktowych lecz milosc oraz wolnej woli:)
Bog dajac nam mozliwosc dokonywania operacji mysleniowych /wolna wole...rownoczescnie dal nam wszelakiego rodzaju wybor jak powinnismy oderac zycie seksualne (czy ma ono sluzyc do rozrodu...czy ma byc wynikiem milosci)-wazne aby postrzeganie te bylo obustrone gdyz w innym wypadku daje niezadowolenie jednej ze stron...(dlatego rowniez Kosciol dopuszcza uniewaznienie malzenstwa z posowu np zlego rozumiewania pozycia malzenskiego w lozku--przykladowo gdy kobieta chce miec dzieci a mezczyzna definitywnie nie)
dlatego wola Boza wg Kosciola katolockiego nie jest utrzymanie gatunku czlowieczeka w wyniku stosunku seksualnego ale powstanie jego na drodze milosci
czytalam na tzn temat wiele naukowych...dokrotrskich -swietnych profesorow teologow:)
dla poparcia tej mysli..Karol Wojtyla napisal swietna prace w latach jesli sie nie mysle 70 -kiedy nie byl jeszcze papiezem...wlasnie o zyciu seksualnym..
praca to byla na owczesne czasy kontrowersyjna gdyz tematyka zawarta w tej pracy byla jeszcze rodzaju tabu:)
napisal w niej miedzy innymi cos takiego iz Kobiety powinny rowniez czerpac przyjemnosc z zycie seksualnego rownie dobrze jak i mezczyzni..dlatego kochajacy mezczyzna (gdyz milosc powinna byc nieodlacznym elementem malzenstwa) z faktu iz miluje powinien miec na wadze dobro swej partnerki oraz jej radosc z zycia seksualnego...
z tego faktu kosciol (K.Wojtyla) potepil rowniez stosunek przerywany jako naturalna metode ''zapobiegania'' ciazy gdyz nie daje ona pelni satyswakcji kobiecie ktora ze wzgledu swa atonomie czesto pozniej osiaga orgazm niz mezczyzna..
mam nadzieje ze wyjasnila ow faktvw sposob zrozumialy..
na wszelkie inne pytanie chetnie odpowiem(jezeli oczywiscie bede znala na nie odpowiedzi;)
[ Dodano: Sob 16 Lut, 2008 13:37 ]
[quote="butterfly"]Czasem osoba, posiadająca dużą wiedzę nie potrafi ustalić jasnego stanowiska. I często się mylą.[/quote]
a do tego....kazdy jest mylny to wiadomo...-cecha wynikajaca z niedoskonalosci czlowieczego intelektu..
kecz wieksze prawdopodobienstwo iz pomysli sie ow ten ktory posiada wszechstronna bogata wiedze i umiejetnosci analizowania...i na tej podstawie ukierunkowuje tworzyvswe tezy..
niz ten ktory posiada skromna wiedze...i wymysle sobie teorie;)
W czasie 1min pocałunku spalamy 26 kalorii. Zapobiega też próchnicy.
No i gdzie tu grzech? XD
_________________ [color=red]Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget[/color]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum