Wysłany: Wto 14 Paź, 2008 13:23 Szczęście: własne vs innych?
Co jest dla was ważniejsze? Własne szczęście, czy może szczęście innych?
Wolicie uszczęśliwiać, czy być uszczęśliwianymi?
A może to zależy od sytuacji?
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Zależy od sytuacji.
Często jest tak, że gdy ja jestem szczęśliwa to szczęśliwi są też inni. Nigdy nie dążyłam do szczęścia kosztem innych, bo to jak dla mnie, jakoś mija się z celem.
_________________ [color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
Jestem egoistką i nie będe tu ściemniać, mówiąc, że zdecydowanie bardziej wole uszczęśliwiać innych kosztem siebie. Bo tak nie jest. Biorę tyle, ile jestem w stanie strawić, dbam o to, by przede wszystkim mnie było dobrze.Wiadomo, że staram sie przy tym nie krzywdzić reszty, bo nie o to chodzi.
Są jednak momenty, kiedy lubię uszczęśliwić kogoś mi bliskiego jakąś drobnostką.
Nie to, że nie ma. Są.
Ale też bez szaleństwa.
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
Sam już nie wiem. Podobno jestem egoistą. Nie mam zamiaru się kłócić, bo może rzeczywiście tak jest, ciężko samemu spojrzeć na siebie krytycznie. Wiem tylko, że bardzo lubię sprawiać przyjemność bliskiej osobie. Miewam takie odruchy dobroci czasem nawet wobec mojej siostry, z którą teoretycznie się nienawidzę :P Także różnie to bywa, ale jakiś nieczuły nie jestem, uwielbiam, kiedy Ona się uśmiecha/śmieje dzięki mnie :-)
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Uszczęśliwiać innych. Sama wole się męczyć i cierpieć niż gdyby ktoś inny miał to przeżywać. Zawsze myślę od tej drugiej strony. Jak im jest i co robię źle, że nie jest im tak jak powinno. Przykro mi też kiedy ja jestem szczęśliwa, a ktoś nie.
[quote="poem sometimes"]Miewam takie odruchy dobroci czasem nawet wobec mojej siostry, z którą teoretycznie się nienawidzę[/quote]
Czemu ja zawsze myślałam, ze jesteś jedynakiem?
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote="butterfly"]Czemu ja zawsze myślałam, ze jesteś jedynakiem?[/quote]
Bo to pasuje do mojego wizerunku? Nie mam pojęcia.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Hm, miałam taki okres, że smutek innych wpływał na mnie tak drastycznie, że sama zaczynałam być smutna i chodziłam ciągle nieszczęśliwa i nie mogłam się uśmiechać. Teraz też tak jest, ale już nie tak, jak kiedyś. Teraz staram sobie uświadomić, że nic nie poradzę na problemy innych, chociaż staram się im pomóc. A pomaganie mnie uszczęśliwia zwłaszcza, gdy jestem w stanie komuś pomóc i mi się to uda. Taki rodzaj egoizmu, który mnie napędza.
Ale bardzo nie lubię, jak ktoś jest nieszczęśliwy i w sumie nie potrafię tego do końca zrozumieć, bo ja nieszczęśliwa nigdy nie byłam.
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Bardzo często bagatelizuję własne problemy czy potrzeby, za to przejmuję się niepowodzeniami innych.
Potrafię poświęcić wiele wolnego czasu wiedząc, że może to sprawić radość innym...
Nie ukrywam, że zawsze dbam o to, by przede wszystkim mi było dobrze. Ale dla kilku bliskich mi osób jestem w stanie trochę się poświęcić i lubię, kiedy ktoś z nich jest dzięki mnie szczęśliwy.
_________________ Deep in my heart, there's no room for crying,
but I'm trying to see your point of view.
Deep in my heart, I'm afraid I'm dying,
I'd be lying if I said I'm not.
Ja tam się zgadzam z [b]Emerald[/b]. Nie mówię, że jestem egoistką czy coś tam, ale po prostu uważam że ważniejsze jest własne szczęście. Oczywiście nie zaniedbując szczęścia innych.
_________________ 'Moja dusza była podziurawiona, jak szwajcarski ser i nie mogłam się nadziwić, że jeszcze się nie rozpadła.
Jasne, że moje. Jestem bardzo próżną egoistką i dobrze mi z tym. Tak naprawdę to nie obchodzi mnie szczęście innych ( nie wliczając: mamy,taty, brata, mojego psa i mojego kota) reszta jest mi całkowicie obojętna. Jeżeli mam jednak wybrać pomiędzy moiom szczęściem, a szczęściem innej osoby zawsze wybiorę swoje.
_________________ Nie czekaj do jutra, bo ono może nie nadejść
W tym momencie najwazniejsze jest dobro mojego kochanie i naszego owocka, reszta mnie nie interesuje : )
Procz reszty rodziny oczywiscie.
Staram sie oddac z siebie toco mam najlepsze, i nie denerwowacinnych , mimo, ze to trudne : D
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
[b]BonuSS[/b], wg mnie jesteś stuprocentowym altruistą, widać to gołym okiem:).
A ja to tak zależnie od humoru. Lubię robić coś dla kogoś, ale sobie też trzeba poświęcić kilka minut.
Gdybym miała wybierać między szczęściem swoim i kogoś, kto jest dla mnie bardzo ważny, bez wahania wybrałabym tą drugą osobę.
_________________ "Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
Taki zemnie altruista jak z Ciebie ekstrawertyk 100%
kiedyś tak byłem. Bo byłem młody i głupi iwierzyłem że sam zmienie świat. teraz liczy sie dla mnie tylko szczęscie małej grupy ludzi. I fakt nie odmowie innym jeśli poproszę ale najpierw JA potem grupa ludzi a potem reszta świata jak mi się bedzię chciało.
_________________ Nauczyli nas regułek i dat,
Nawbijali nam mądrości do łba,
Powtarzali, co nam wolno, co nie,
Przekonali, co jest dobre, co złe.
Odmierzyli jedną miarą nasz dzień,
Wyznaczyli czas na pracę i sen.
Nie zostało pominięte już nic,
Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.
Zapraszamy na NOWE forum członków i sympatyków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego: http://forum-pttk.pl/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum