Wysłany: Nie 13 Kwi, 2008 20:03 Re: Faceci nie placza?
[quote="Lena"]Czy faceci faktycznie nie płaczą? Czy płaczący facet to wstyd? Czy może dobrze, że nawet mężczyzna czasem uroni łzę? A może prawdziwi faceci nie płaczą ?
Jak to z wami chłopaki płaczecie czasem ?[/quote]
Kązdy człowiek płacze.Tylko poprostu ludzie sie do tego nie przyznaja a juz w ostateczności faceci. Nie spotkałam sie z tym żeby chłopak płakał zanim poznałam mojego skarba.....Siostra mi mówiła ze chłopak jej sie wypłakuje.Nie myślałam ze jest to jakieś dziwne bo przeciez każdy człowiek ma kiedyś doła i ma prawo sobie popłakać nie zależnie od płci.Mój chłopak płacze.Wiadomo nie bez powodu ale są czasem takie sytuacje w których człowiek nie panuje nad emocjami i te łzy same sie leją.Szczerze mówiąc ciesze sie że czasem sobie popłacze.....wiem że sie przedemną nie wstydzi i jest blisko żeby go szybciutko pocieszyc:)
[quote]Czy faceci faktycznie nie płaczą? Czy płaczący facet to wstyd? Czy może dobrze, że nawet mężczyzna czasem uroni łzę? A może prawdziwi faceci nie płaczą ?
Jak to z wami chłopaki płaczecie czasem ?[/quote]
Zupełnie się nie zgadzam z określeniem "faceci nie płaczą". Dla mnie prawdziwy facet powinien być wrażliwy i tego nie ukrywać. Płacząc, nie okazuje słabości-wręcz przeciwnie-okazuje sie być silnym mężczyzną.
_________________ [i]Lecz nikt nie może stracić z oczu tego, czego pragnie. Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, żeby się nie poddać.[/i]
[quote="Love_stoned"]Dla mnie prawdziwy facet powinien być wrażliwy i tego nie ukrywać. Płacząc, nie okazuje słabości-wręcz przeciwnie-okazuje sie być silnym mężczyzną.[/quote]
BY-ZY-DURA. To, że facet jest wrażliwy, nie oznacza, że ma prawo płakać przy swojej kobiecie. Nie ma prawa. Bo to jest okazywanie słabości, a w związku musi być taka osoba która zawsze panuje nad sytuacją, a przynajmniej zachowuje się, jakby panowała. Poza tym, płaczący facet wygląda żałośnie i nie ma co nad tym faktem dyskutować.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Przez ostatnie dziesięć lat płakałem chyba tylko dwa razy. Na pogrzebie dziadka i jak mój kotek staruszek przeniósł się na tamten świat.
Facet powinien się wystrzegać tylko płaczu z bezsilności, to naprawdę wygląda okropnie i jeszcze dołuje wszystkich wokoło. A z innych powodów to niech sobie popłacze, zresztą jest różnica między płaczem, a beczeniem.
_________________ I belive I can fly I belive I can touch the sky
Prawo powinno być jak płot: żmija się prześlizgnie, tygrys przeskoczy, ale bydło nie przejdzie - przysłowie chińskie
[quote="poem sometimes"]
Poza tym, płaczący facet wygląda żałośnie i nie ma co nad tym faktem dyskutować.[/quote]
Nie zaprzeczam. Jasne, że facetów się prawie nie widzi płaczących. Ale nie uważam tego za niz złego... Oznaka słabości? Poraz kolejny powtarzam, no i co? Przecież każdy może płakać. Chociaż przyznaje, ze przy swojej dziewczynie aż "nie wypada"...
_________________ [i]Lecz nikt nie może stracić z oczu tego, czego pragnie. Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, żeby się nie poddać.[/i]
czlowiek ktory nie roni lzy, nie jest czlowiekiem...
wystarczy pomyslec i wiadomo czy placzemy czy nie...
_________________ Jestem tym kim jestem...
Dla mnie wartosc jest zmienna, a stala ulega zatraceniu...
Tak ogolnie to mam wszystkich w dup*e poza jedna
istotka i rodzinka...
Tak nawiasem to kobiety mają silniejszą psychikę^^ Mężczyźni lepiej radzą sobie z emocjami, potrafią nad nimi panować, no i duma "zabrania" im płakać... Ale nie są wcale silniejsi od kobiet, bo potrafią rozkleić się jak dzieci. Czy to słodkie? No nie wiem, nie ujęłabym tego tak. Ale na pewno widok płaczącego faceta chwyta za serducho, rozczula... Widziałam płaczących facetów. To mój kuzyn i brat na pogrzebie dziadka... Choć już sama i tak ryczałam jak bóbr, kiedy spojrzałam na łzę spływającą po policzku kuzyna i na wzrok brata tępo utkwiony w wierzchołki drzew, usilnie starającego się opanować wzruszenie... Rozkleiłam się jeszcze bardziej.. Bo, nie ukrywajmy, teraz wielu facetów sądzi, że jest taka moda na zimnych twardzieli.. A to nieprawda... Kobiety raczej nie lubią takich. Każdy ma uczucia i każdy ma prawo czasem nie dać sobie z nimi rady... Ktoś napisał, że facet nie ma prawa płakać, może za to chodzić przygnębiony. A ile można chodzić z wielką kulą w gardle, z napiętymi wszystkimi myślami, była nad sobą zapanować? Takie coś zabija. Lepiej usiąść i się wypłakać. To pomaga jak nic, zwłaszcza jeśli ma się koło siebie kochaną osobę, która nas przytuli, nic nie powie, tylko przytuli... Dużo osób tu pisze, że nie wie co robić, jeśli mężczyzna się przy nich rozpłacze... No tak - bo to nieczęsty widok. A może warto wtedy po prostu powiedzieć "Co mam zrobić, jak Ci pomóc?". Chyba najrozsąTak nawiasem to kobiety mają silniejszą psychikę^^ Mężczyźni lepiej radzą sobie z emocjami, potrafią nad nimi panować, no i duma "zabrania" im płakać... Ale nie są wcale silniejsi od kobiet, bo potrafią rozkleić się jak dzieci. Czy to słodkie? No nie wiem, nie ujęłabym tego tak. Ale na pewno widok płaczącego faceta chwyta za serducho, rozczula... Widziałam płaczących facetów. To mój kuzyn i brat na pogrzebie dziadka... Choć już sama i tak ryczałam jak bóbr, kiedy spojrzałam na łzę spływającą po policzku kuzyna i na wzrok brata tępo utkwiony w wierzchołki drzew, usilnie starającego się opanować wzruszenie... Rozkleiłam się jeszcze bardziej.. Bo, nie ukrywajmy, teraz wielu facetów sądzi, że jest taka moda na zimnych twardzieli.. A to nieprawda... Kobiety raczej nie lubią takich. Każdy ma uczucia i każdy ma prawo czasem nie dać sobie z nimi rady... Ktoś napisał, że facet nie ma prawa płakać, może za to chodzić przygnębiony. A ile można chodzić z wielką kulą w gardle, z napiętymi wszystkimi myślami, była nad sobą zapanować? Takie coś zabija. Lepiej usiąść i się wypłakać. To pomaga jak nic, zwłaszcza jeśli ma się koło siebie kochaną osobę, która nas przytuli, nic nie powie, tylko przytuli...Chyba najrozsądniejsze to wyjście... I myślę też,że kobieta w takiej sytuacji nie powinna się rozkleić, choć to niekiedy ciężko przychodzi.... Może ja jestem nadwrażliwa, ale nawet jeśli w jakimś filmie zobaczę płaczącego faceta, to nie znając kontekstu, sytuacji się rozklejam;) Ale wiem,że jeśli jakiś mężczyzna potrzebowałby mojego wsparcia, byłabym w stanie opanować choć po części emocje. Facet płaczący z bezsilności? Jak najbardziej. Ale nie chciałabym, żeby mój mężczyzna rozkleił się po narodzinach dziecka. Wzruszyć się może;) Ale bez łez;)
To się rozpisałam;)
_________________ ... That I love you
I have loved you all along
And I miss you
Been far away for far too long
I keep dreaming you’ll be with me
and you’ll never go
Stop breathing if
I don’t see you anymore...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum