Wysłany: Sob 07 Lut, 2009 14:24 Pierwszy kontakt z Internetem?
No właśnie, jaki był, kiedy nastąpił, w jakich okolicznościach i co wtedy robiliście?:)
I, że tak połączę te dwa tematy, co sądzicie o osobach, które są dorosłe i nadal nie wiedzą, co to Internet i jak z niego korzystać, albo, co gorsza, o młodzieży, która, powiedzmy, za rok czy dwa skończy 18 lat, a rodzice nie pozwalają im korzystać z Internetu i zawzięcie nie zgadzają się na podłączenie im go w domu?;p
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Ja miałam chyba internet w domu od zawsze. No dobra, przesadziłam, ale odkąd pamiętam internet był. Najpierw ten taki podpinany z kabla, od telefonu stacjonarnego, cholernie drogi i korzystało się z niego w najbardziej krytycznych sytuacjach. Potem była Neostrada ( dziecko neo jak się patrzy ;DD ), która mam dobre cztery lata. Pierwszego, takiego pierwszego pierwszego, kontaktu nie pamiętam za bardzo, ale na pewno na początku ten internet w ogóle nie był mi potrzebny. ;p
A jeśli chodzi o osoby, które nie umieją z niego korzystać, to ja znam takie osoby. Moja mama dopiero teraz zaczęła z niego korzystać tak na dobre, więc to wcale nie takie dziwne. I szczerze nie znam takiego młodego człowieka, który nigdy nie miał kontaktu z internetem, bo teraz w każdej szkole/bibliotece/domu kultury są stanowiska z darmowym internetem. : )
_________________ [color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
Nie pamietam : )
Mialam może z 13-14 lat, byl wtedy internet na godziny, czyli wdzwaniany
Korzystalam z niego, ale tak naprawde nie wiedzialam co gdzie, kiedy , jak, dlaczego? ;-)
Chodzilam tez z kolezankami do cafeenet.Wtedy robilysmy rozne rzeczy, jakies śmichy-chichy na czatach, blogi,poczty, etc.
Stałe załozylismy jak mialam moze z 18-19 lat ? Cos takiego.
Byl cholernie drogi, za 512 placilam prawie 100zł.
Wtedy nie znałam sie tak dobrze na kompie, do wszystkiego dochodzilam sama, nikt mnie niczego nie uczył.
Teraz internet to chleb powszedni,jest to jest, nie ma go? To nie placzę.Chociaż wolę zeby był, zawsze to troche ''rozrywki'' ;-)
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
Przyłączam się do ostatnich dwóch akapitów Ananasa;p
Pierwszy kontakt jej nie pamiętam. Pamiętam, że od 3 gim mam stałego neta:)
Myślę, że ludzie Ci są lepsi i mniej świadomi tej głupoty którą nas karmią witryny. Poza tym każdy z nas czegoś nie umie więc nie ma co patrzeć wielkimi oczami gdy ktoś nie wie co to net
_________________ Nauczyli nas regułek i dat,
Nawbijali nam mądrości do łba,
Powtarzali, co nam wolno, co nie,
Przekonali, co jest dobre, co złe.
Odmierzyli jedną miarą nasz dzień,
Wyznaczyli czas na pracę i sen.
Nie zostało pominięte już nic,
Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.
Zapraszamy na NOWE forum członków i sympatyków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego: http://forum-pttk.pl/
pierwszy internet ? jeszcze z modemka 56kb/s ;d a potem juz stałe .. od dawien dawna stałe łącze, praktycznie odkad pamietam, odkad jest mozliwosc neostrady ją mam .. i było jeszcze drozej, najtanszy stały net (to było 128 bodajże) 150 zł ;o
nie znam ludzi co nie umieja sie obslugiwac pc ;x i chodzic po internecie
No, ja pamiętam, że stały założyli mi w szóstej klasie podstawówki. A wcześniej miałam radiówkę i mogłam z bratem codziennie po godzinie siedzieć, ale w sumie, to nie siedziałam, miałam to gdzieś;p Dopiero w szóstej klasie zaczęłam chodzić do kafejek i innych i przesiadywałam trochę na wagarach:) A potem mi założyli i tak śmiga;D
A w ogóle, to nie chodziło mi o ludzi, którzy kompletnie się nie znają. Tzn. może tak, ale tych starszych. A o młodych, to np. mają komputer swój, ale nie mają Internetu, bo rodzice się nie zgadzają, by im założyć, chociaż kontakt na pewno mają w szkole, itp. Chodziło mi bardziej, co sądzicie o rodzicach, którzy utrudniają dzieciom kontakt ze 'światem'?
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Internet mam dopiero od początku technikum- czyli jakieś dwa i pół roku. Jakie były pierwsze strony to nawet nie pamiętam, ale też chyba czat. Jeśli chodzi o internet to jakiegoś większego szału z mojej strony nie było i nie ma. Zaglądam tu jak mam coś do sprawdzenia, ewentualnie zaglądam trochę jak mnie nuda zżera. A w sumie komputer otwieram po to, żeby posłuchać sobie muzy, bo tylko do tego mnie jakoś najbardziej ciągnie.
Jeśli chodzi o utrudnianie dzieciom kontaktu ze światem przez rodziców to jakiegoś szczególnego zdania nie mam w tej kwestii. Może po prostu starają się chronić swe pociechy przed światem wirtualnym?
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum