Dosc czesto placze a to dlatego ze jestem osoba zamknieta w sobie i zazwyczaj nie gadam z nikim o moich problemach..a jakos to trzeba wyrzucic z siebie no nie?!
placze w ukryciu nigdy nie na pokaz...
nie lubie jednej rzeczy w ty..jak sie ostro wyplacze to potem boli mnie strasznie glowa
pzdr
_________________ ..proStu z mostu tak poproStu...""";d
ostatnio często zdarza mi sie płakać... np. 2 dni tem pol nocy nie przespałam lezałam słuchałam mp3... smtnych piosenek i łzy leciały... myślałam o przeszłości o moim Ex z którym byłam 4 miesiące... rozstaliśmy się ,gdyż musiał wyjechac za granice, strasznie to przezywałam... on zresztą tez ;/ :'(
Ja kiedyś płakałam, gdy byłam tak bezradna, że az wściekła.. A teraz poprostu włączam na max muzę i cieszę się że sąsiedzi słuchają razem ze mną..;p A tak serio to załączam mocniejszą muzę, lub idę na foty i skupiając się na otrości i głębiach sie relaksuję
[quote="Księżniczka"]Często wam się zdarza płakać? [/quote]
Różnie to bywa...
[quote="Księżniczka"]Jeśli tak, to dlaczego?
Z powodu bólu fizycznego, czy może 'dla oczyszczenia'? [/quote]
Tak ''dla oczyszczenia"
jesli nie potrafie sobie z czyms poradzic to płacze kiedy się wypłacze czuje sie silniejsza
[quote="Księżniczka"]Przy znajomych, obcych ludziach czy może w ukryciu, w poduszkę, żeby nikt nie słyszał? [/quote]
Nieraz sama sobie popłakuje a nieraz porzyjacióce lub osobom do których mam zaufanie i w których mam wsparcie
_________________ Życie jest piękne, choć piękno trudno dostrzec.
<3
Płaczę, kiedy jest mi źle. I powiem Wam, że niekiedy lubię sobie popłakać... To takie właśnie "oczyszczenie". Płaczę, kiedy mnie ktoś zrani, kiedy ktoś z moich bliskich cierpi, kiedy ktoś umrze... Płaczę na filmach, pogrzebach, czasem ślubach... Potrafię się popłakac słuchając jakiejś pięknej wzruszającej piosenki... Wrażliwa ze mnie bestia;) Niekiedy to przeszkadza, ale...
Mam taką jedną złota zasadę. Nie płaczę przy rodzince, tej najbliższej. Dlaczego? Powód ejst prosty. Nie chcę im zadawać bólu, bo wiem jak to boli, kiedy płacze przy Tobie ktoś, kogo kochasz na kogo szczęściu Ci zależy... A może też sie trochę wstydzę? Nawet na filmie nie popłaczę się przy Mamie... W sumie przy bracie też nie^^
Ale za to jak jestem ze znajomymi w kinie na jakimś smutnym filmie to nie mam oporów - płaczę i się tego w sumie nawet nie wstydzę;)
_________________ ... That I love you
I have loved you all along
And I miss you
Been far away for far too long
I keep dreaming you’ll be with me
and you’ll never go
Stop breathing if
I don’t see you anymore...
płaczę. Włączam dołującą muzykę, która pomaga mi się wyryczeć, tak do końca. Potem jest tylko lepiej.
_________________ "Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
Płaczę tylko ze złości ostatnio. Z tej ogromnej, silnej złości, która wynika z bezsilności, że nic nie mogę zrobić.
I wtedy żyłka mi pulsuje na skroni i łzy same lecą.
A ja nienawidzę siebie za moją słabość.
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum