Rzadko płaczę... Ale jeśli już to tak 'porządnie', gdy wszystkiego za dużo się nazbiera to nie daję rady i pękam... No albo gdy widzę że dzieje się krzywda komuś, kogo baardzo kocham :( tak samo psychiczna jak fizyczna... ale chyba najczęściej płaczę z bezradności :(
Na szczęście ostatnio zauważyłam że jakaś odporniejsza się robię :-) nie to co kiedyś... łatwo mnie zranić ale już tak często nie płaczę
Od września płakałam raz, ze złości. Jakoś mam teraz taki okres, że nie jest mi potrzebny płacz. Kiedyś zdarzało się tak, że płakałam raz na tydzień, na dwa. A jak byłam w gimnazjum, to nawet codziennie;D
A teraz nie mam problemów, więc po co płakać? : )
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Nienawidze tego w sobie! wrrr.! dla mnie każdy powód jest dobry do płaczu.
To strasznie męczące jest, pojawi się mały problemik i ja od razu rycze.
Chciałabym to jakoś zmienić, ale kiedy czymś się martwie i bardzo się staram nie płakać, po jakimś czasie to pęka i wtedy i tak wybucham płaczem. Jeszcze silniejszym. Nie potrafie tego kontrolować, czasem gdy słysze np. smutną piosenke od razu, automatycznie płyną mi łzy.
Dla mnie jest to oznaka mojej słabości, a nie lubie być słaba, dlatego też, zaraz gdy pojawiają się zły ja się sama na siebie złoszcze.
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
czy płaczę? Och, jasne. Ale tylko wtedy, kiedy jest powód. ^^ Albo czasami ze śmiechu. xDD
_________________ [i]Lecz nikt nie może stracić z oczu tego, czego pragnie. Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, żeby się nie poddać.[/i]
ja nie mogę płakać tak po prostu.. z byle powodu nie mogę nawet gdybym chciała.. ostatnio tylko zaczełam płakać przy rodzicach gdy rozmawialiśmy o ich rozwodzie, no ale jakoś im przeszło.. a tak to nie pamiętam żebym płakała..
_________________ "Jesteś mgłą, stań na peronie, znajdę Tobie miejsce w wagonie"
Mnie zdarza się płakać często... Czasami bez powodu... Tk dla sportu... Czasem z litości... Z powodu problemow...
Jest milion powodow dla ktorych warto płakać i milion jeden z powodu ktorych się płacze...
Płacz jest czymś pięknym.... :'(
_________________ Dark Angel is in your life!!! Be carefull!! Dark Angel want take you to Hell !!!
[quote="darkangel08"]ja nie mogę płakać tak po prostu.. z byle powodu nie mogę nawet gdybym chciała..[/quote]
To ja tego zazdroszczę.. Bo często mam odwrotnie, nawet gdybym nie chciała to samo mi się płacze i nie jestem w stanie nad tym zapanować.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Raz w dorosłym życiu zdarzyło mi się płakać, ale to muszą być dla mnie naprawdę silne emocje. Mam nadzieję że szybko się to nie powtórzy.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Z bólu fizycznego tez się zdarza, ale kiedy jest on już naprawdę nie do zniesienia. Ostatnio tak było w niedzielę.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Mi tam zawsze mało do płaczu brakuje.
Potrafię z najbardziej wyśmienitego humoru zacząć płakać, albo odwrotnie.
Z bólu fizycznego, bardzo rzadko. Ostatni, gdy skręciłam kostkę, dwa lata temu. : )
_________________ [color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
Płacze dosyć często .. jak pomysle sobie o moim bylym .. :'( ogolem jak mnie ktos zrani ..
Z bólu fizycznego nie płacze .. chyba ze u dentysty same lzy mi z oczu ciekną ;DD :oops: nom i jak płacze to w ukryciu ... ewentualnie przy przyjaciolce lub przy tym moim bylym :'( przy nim sie jakos nie krepuje .. eh ..
No ale z radosci tez zdarzyło mi się pare razy plakac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum