Wysłany: Pon 23 Lip, 2007 13:54 Koniec świata... w 2012???
Założyłem taki temat bo mnie to zaczeło ciekawić. Teraz duzo ludzi mówi że ma nas to spodkać w 2012 podobno ma być jakieś przebiegunowanie czy jakiś meteor udezy w ziemie??? a wy co o tym sądzicie????
PoZdRo!!!
No wsumie tak ale teraz wszystko sie teraz sumuje bo majowie przepowiedzieli o 2012 i nostradamus podobna coś tam też biblia mówiła ale i tak do końca w to niewierz albo nie chce wierzyć bo jak zostało nam jeszcze 5 lat życia no to gdybyś my to wiedzieli to dla nas życie już by nie miało sensu. Teraz ide do technikum no to rok po tym co go skoncze to ma być koniec świata no to po co mi była szkoła :P
Jutro może mnie potrącić samochód i jakie znaczenie będzie to miało? Nie wiemy co stanie się z nami w najbliższej przyszłości, po co przewidywać tak odległą?
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Wydaje mi się że koniec świata już się zaczął i to my go rozpoczeliśmi przez złe traktowanie środowiska. Wydaje mi sie że świat nie przestanie istnieć w ciągu jednej sekundy, nie zniszczy go żaden antychryst bo nie zdąży - my zniszczymy ziemię dużo wcześniej. Zaśmiecanie, wycinanie lasów itp. prowadzi do tego że natura chcąc się bronić przed unicestwieniem powoli przeprowadza segregacje - przetrwaja tylko najsilniejsi.
Wszystkie powodzie, huragany mają na celu zmiejszenie liczby ludzi co spowoduje tym samym zmiejszenie szkodliwego wpływu ludzi na naturę. Każdy się broni i pragnie przetrwać. Skutki działania człowieka są gorsze niż cokolwiek. To my doprowadzimy świat do zagłady.
_________________ Nie czekaj do jutra, bo ono może nie nadejść
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum