Wysłany: Pią 02 Lis, 2007 21:51 pamietajcie przyjazn jest bardzo wazna
chciala bym wam udzielic rady co do przyjazni. Jak juz dlugo z kims sie przyjasnisz to nie pozwól zeby ktos to zepsol.
Mam przyjaciolke ale 4 miesiace sie nie odzywalysmy. Poklocilysmy sie o chlopaka. Na poczatku przuchodzilo mi to latwo, ale pozniej jak poszlysmy do szkoly a chodziy do jednej klasy to bylo mi ciezko.
do pogodzenia doszlo nie dawno. Ona miala nie dawno urodziny, przyniosla cokierki, pomyslalam sobie dobra powiem jej jakas spiewkie i wezme cokierka i sobie pojdzie dalej. Ale jak stanela przede mna to nie moglam nic z siebie wykrztusic powiedzialam tylko "wszystkiego najlepszego". prawie lzy mi do oczu naplynely. Przytulelam ja bo nie moglam juz wytrzymac. przez dluzsza chwile sie przytulalysmy. i w pewnym momencie powiedzialam "przepraszam Cie" stanely jej łzy w oczach. ale poszla dalej.
napisala mi pozniej smsa czy bym do niej nie przyszla no a ja sie zgodzilam.
gadalysmy na poczatku nie szlo nam to najlepiej ale pozniej po piwku i jak poszla mnie odprowadzic. to te odprowadzanie trwalo 2 godziny. gadalysmy jak dawniej.
Bo jak kogos bardzo dobrze znasz to nie ma roznicy czy sie nie widzicie dzien tydzien miesiac czy kilka miesiecy zawsze jest tak samo.
wiec jak mieliscie podobny problem to napiszcie.
Ale jak nie mieliscie a jak macie taka przyjaciolke czy przyjaciela to nie pozwolcie zeby was ktos rozlaczyl. :-)
Mam 2 przyjaciółki praktycznie z piaskownicy. Jedną nawet wcześniej . Nie mogę bez nich żyć i chyba wzajemnie Przyjaźni trzeba pilnować, bo zawsze znajdzie się ktoś kto chce to spieprzyć...
_________________ [color=#000080]Od kiedy Ciebie w moim życiu jakby więcej,
to tak jakby dni gorszych nie było wcale.
Nie wiem, co z nimi zrobiłeś. Nie pytam.
Po prostu nie oddawaj mi ich dalej. ***;
Ja z moją sie nieodzywałam do dzisiaj przez około tydzien. Napisałam do niej bo nasz znajomy zmarł. I to jest okropne ze musi sie stac cos strasznego zeby dwie osoby mogły zesoba normalnie rozmawiac ;(
_________________ [color=lightblue] [b] Sprzedam:
kilo myśli
kilo uczuć
kilo trzydzieści namiętności
pół kilo pokusy [/b] [/color]
bo to chodzi o dume. i o to czekanie . a moze dzisiaj napisze a moze jutro napisze a nie zdazysz sie obejzyc a to mija kilka tych misiecy. jedna osoba moze zmienic Twoje cale zycie ale dobrze ze potrafimy to pozniej jakos zmienic, jednym gestem jednym slowem. no pewnie gdyby nie te jej urodziny to nadal nie odzywalybysmy sie/. :(
BonuSS, laski/faceci nie muszą być od razu homo, aby się móc przyjaźnić, bez przesady.
_________________ "Z dokładnością atomowej sekundy globalnej
wyruszyliśmy ratować świat
podejmując się niewykonalnej sprawy
porzuciliśmy rodzinny kraj (...)"
Mam przyjaciela kumpel mojego chłopaka :P znałam się z nim za nim poznałam Marka.Jego ojciec był przeciwko przyjaźni nazywał ,,Macie się ku sobie"-Stare łomniczańskie wyrażenie.A my tylko wspólnie lubimy się nabijać z nauczycieli robić dowcipy oficerom i łazić po drzewach Znamy się od dziecka.Nigdy nie zapomnę 1 imprezy.Jeden koleś się do mnie przyczepił Pawełek ps.Kimcio tak mu przyłożył że szczene musieli mu składać
Przysięgliśmy sobie że będziemy sobie pomagać i nic miedzy nami nie będzie jak rzyjaźń.A potem poznał mnie z markiem-jego kumplem z oddziału.
[ Dodano: Pią 02 Lis, 2007 22:24 ]
Cytat:
nie wierzę w przyjaźń między kobietą a mężczyzną.
Niech to ędzie dla was przykładem
_________________ Czekałam...nie przyszłeś
zawierzyłam...dałeś mi zwątpić
kochałam...a straciłam
Płakałam...po tobie
Ja mam przyjaciolke od około 4 lat. Klocimy sie dosc czesto i fochamy, o chlopaka poklocilysmy sie raz mimio ze juz o tym nie gadamy nadal mam do niej o to żal i to cholerny, bo to byla chamska sytuacja :/ Jednak zawsze do siebie wracamy
_________________ Tak, dzisiaj dobrze wiem,
że jestem
na pograniczu światła i cienia,
gdzie abstrakt zlewa się z konkretem,
krzyk zamiera w ciszę,
a śmierć przedłuża życie...
No cóż, przyjaźń jest najważniejszą rzeczą, w mojej hierarchii. Ponad miłością, przynajmniej w tej chwili. Lojalność wobec przyjaciół jest dla mnie bardzo istotna, oddałbym za nich życie. Tyle ode mnie.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Przyjaciel, ale ten prawdziwy... jeszcze niedawno był...
Teraz cisza, jakbyśmy się nie znali...
Poszło o chłopaka...nie pozwolił mi z nim być...
Dopiero teraz się okazało, że on mnie kocha/(ł?)...
Hm...ja go też...
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
ja mialam przyjaciółkę...od przedszkola praktycznie....mieszkałyśmy jakieś 5 kroków od siebie....później nas w szkole roździelili...ja się przeprowadziłam....i straciłyśmy taki dobry kontakt ze sobą...a teraz, w gimnazjum znów się przyjaźnimy i znów jesteśmy razem w klasie...
i mam jeszcze 2 przyjaciółki....od niedawna...przyszły do nas do klasy w gimnazjum....
więc teraz mamy taką paczkę..w czwórkę....
_________________ "Samotna i zła.
Jakbyś z planety była zimnej.
Tak to długo trwa,
że nikt nigdy nie znał ciebie innej"
Nie mam przyjaciół zostałam zraniona dwa razy i to mi w zupełności wystarczy, ale nie rozpaczam dobrze mi jest jak jest. Mam dobrych znajomych, z którymi mogę gadać o wszystkim, jednak chyba nigdy nie zufam nikomu do końca. Ale nie mówię nie.
_________________ Nie czekaj do jutra, bo ono może nie nadejść
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum