Hmmm, ale z drugiej strony gdy ktoś Ci strzeli komplement to chyba wtedy już nie twierdzisz, że nadal masz lepsze rzeczy do roboty niż przejmowanie się cudzą opinią na swój temat :P
_________________ Spotkałem raz
Pracoholika...
Zapracowany był.
Myślał tylko
O swoim zawodzie.
Zaproponowałem mu...
Pewien angaż.
Pracę nad miłością.
By kochał pracując,
By pracę kochać.
Wszystko przed Tobą, mnie też nikt nie strzela komplementów, ale to Ty zaczęłaś obwieszczać to na forum
Widać wszystko przed Tobą, heheh ;P
_________________ Spotkałem raz
Pracoholika...
Zapracowany był.
Myślał tylko
O swoim zawodzie.
Zaproponowałem mu...
Pewien angaż.
Pracę nad miłością.
By kochał pracując,
By pracę kochać.
ale czy na serio warto przejmować sie opinią innych jest wiele innych ciekawszych zajęć niż zamknięcie sie w pokoju i lamentować nad tym że ktoś ci powiedział kilka słów...
Przed tobą też, więc na pewno tobie też ktoś w końcu powie komplement ^^
mnie na komplementach nie zależy dla mnie to społeczeństwo jest chore, a żeby usłyszeć coś miłego wcale nie trzeba czekać.
Mnie wiele osób mówi miłe rzeczy, ale to jeszcze zależy kto mówi.
Póki co mnie to nie rusza.
jak ktoś mówi mi kilka słów, to ja też raczę się odezwać. Jestem sobą kontrowersyjną i ardzo agresywną, lubię bardzo stawać po stronie tych uciskanych :P
jeżeli ktoś czepia się mnie, to tylko dowód na to, że jest gorszy ode mnie, skoro ucieka się do takiego czynu, to znaczy że to jego ostatnia deska ratunku. Bo obrażanie kogoś i mówienie coś na cudzy temat, to najgorszy z pomysłów jaki ktoś może mieć.
_________________ Spotkałem raz
Pracoholika...
Zapracowany był.
Myślał tylko
O swoim zawodzie.
Zaproponowałem mu...
Pewien angaż.
Pracę nad miłością.
By kochał pracując,
By pracę kochać.
Mnie tez na komplementach nie zależy bo osoba która mi powie komplement może okazać sie aż tak chamska i obgadać mnie w innym towarzystwie dlatego nie ufam ludziom zbyt wiele razy sie na nich zawiodłam. Ja też raczej staje po stronie uciskanych bo wkurzają mnie osoby które uważają sie za lepsze ''gatunki''.
Mnie nie rusza to że ktoś powie coś na mój temat wole sie do tej osoby uśmiechnąć i pokazać jej ostentacyjnie że mam ja gdzieś i odejść. Gdy ktoś sie mnie czepia odpowiem mu paroma słowami bo nie lubię stosować rękoczynów jeśli to niekonieczne.A jeśli obraża sie mnie przy publiczności po prostu odwracam kota ogonem i używam raczej słów grzecznościowych aby tę osobę upokorzyć przy innych.To zazwyczaj działa bo te osoby mijaja mnie później szerokim łukiem ze spuszczoną twarzą.
Dobra, dobra. Nie chrzańcie, bo wiadomą rzeczą jest że w większym lub mniejszym stopniu się tym przejmujemy. Czasem początkowo nie, ale po pewnym czasie, zwłaszcza w chwili załamania to do nas wraca i myślimy - 'on/ona miał/a racje'.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Mnie nigdy nie ruszało nie rusza i nie będzie ruszało to co ktoś o mnie myśli...
Kiedyś to tak trochę może zastanawiało mnie dlaczego tak ktoś sądzi ale nie załamywałam sie i nie przyznawałam komuś racji ''fakt może to prawda to co o mnie powiedział''
[quote="butterfly"]Dobra, dobra. Nie chrzańcie, bo wiadomą rzeczą jest że w większym lub mniejszym stopniu się tym przejmujemy. Czasem początkowo nie, ale po pewnym czasie, zwłaszcza w chwili załamania to do nas wraca i myślimy - 'on/ona miał/a racje'.[/quote]
nie znasz każdego, więc nie wiesz jak kto na to reaguje.
Może Ci się wydawać, pod kontekstem własnego przykładu, że tak jest, ale to tylko świadczy o tym, że jak ktoś Ci powie coś, cokolwiek, to Ty i tak się tym przejmiesz.
Ja mam krótką pamięć i zapominam o takich pierdołach. Dziś mi powiesz, że mnie nienawidzisz, a ja to oleję.
Mnie bardziej ruszają inne sprawy niż takie błahostki.
[quote="butterfly"]Dobra, dobra. Nie chrzańcie,[/quote]
Powinnaś pisać to w każdym poście i kierować to do każdej osoby, bo co drugi tutaj chrzani jak pijany.
Prawda jest taka, jednego cudze zdanie rusza, innego nie.
Mnie nie znasz, więc nie mów, że jak mi powiesz, żem głupi i niedorozwinięty, to mnie to ruszy, będę się śmiał. Bo ja sam dobrze siebie nie znam, a co dopiero ktoś obcy! Z dnia na dzień ciągle się zaskakuję i jeszcze nigdy przenigdy nie przejąłem się cudzą opinią na swój temat. Często natomiast mnie to bawi...
Może Ty masz taki problem, ja na pewno nie ;]
teraz możesz powiedzieć, że nie mam racji bo każdy taki jest, i dupa i każdy musi być taki sam, co nie? Bo ty się przejmujesz to ja też muszę.
Powiem Ci na przyszłość, jestem trochę inny niż wszyscy, i nie przyszedłem tu głupio przytakiwać.
Możesz mieć rację, ale niekoniecznie musisz. Nie znasz kogoś, nie oceniaj. Takie moje zdanie.
Nie znasz kgooś to nie wiesz także jak się zachowa.
Każdy jest inny.
_________________ Spotkałem raz
Pracoholika...
Zapracowany był.
Myślał tylko
O swoim zawodzie.
Zaproponowałem mu...
Pewien angaż.
Pracę nad miłością.
By kochał pracując,
By pracę kochać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum