Ja mam takiego wiecznego przyjaciela. Znamy się od 5 klasy podstawówki, przyjaźnimy od 3 gim. W między czasie różnie było między nami, ale nigdy się nie pokłóciliśmy. Oczywiście co pewien czas strzela mi jakieś fochy, pokazuje zazdrość gdy mam nowego faceta, bo wie, że wtedy rzadziej będziemy się spotykać. Ale lubię go, zawsze mogę sobie z nim o wszystkim porozmawiać.
_________________ "Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
Przyjciel ? a co to takiego. Moze i mialem takiegos kogos (moze i mam dalej..), ale sam nie wiem co to przyjazn, ale szczerze to chyba takiego prawdziwego przyjaciela, czy przyjaciolki to nie mam. Trzeba liczyc tylko na siebie, i tyle.
_________________ Bialo-czerwone pasy, wiesz co to znaczy
Cracovia Krakow, nie trzeba tłumaczyć,
Bo kpie sobie z zycia, i smieje sie ze smierci. (?)
[quote="zielonyd"]Przyjciel ? a co to takiego. Moze i mialem takiegos kogos (moze i mam dalej..), ale sam nie wiem co to przyjazn, ale szczerze to chyba takiego prawdziwego przyjaciela, czy przyjaciolki to nie mam. Trzeba liczyc tylko na siebie, i tyle[/quote]
Zgadzam się. Jak do tej pory, nie spotkałam nikogo takiego. Jak uważałam jakieś osoby za ''przyjaciół'', to okazywało się że miały w tym jakiś interes, albo wykorzystały i zostawiły w potrzebie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum