Wysłany: Pią 18 Kwi, 2008 10:10 z najlepszego przyjaciela- największy wróg.
kiedyś (czerwiec ub.r.) było 'kręcenie', mieliśmy się ku sobie. trwało to dosyć długo. podobno ja nie wysyłałam mu żadnych znaków, że mi się podoba. on wysyłał non-stop miłosne piosenki, chciał, żebym patrzyła mu się w oczy, łapał za rękę, gilgotał... zadawałam sobie pytanie, czy to zwykły przypadek, czy może mam dostrzegać głębszy sens... teraz się nienawidzimy. tzn.on mnie znienawidzil 'za coś'. znalazł sobie dziewczynę, z którą bardzo rzadko się widuje, ponieważ nie jest z Polski. zaczął gadać, że nigdy nie interesowało go to, co mówiłam, że w większości nudziłam itd. szkoda, że nie powiedział tego wcześniej, kiedy rozmawialiśmy po 10 godzin dziennie na gadu, dzwonił, były sms'y i mówił, że nikt go tak dobrze nie rozumie, jak ja. kiedy 2 dni temu wysłał mi jej zdjęcie (miał satysfakcję, kiedy byłam zazdrosna) byłam dla niego bardzo miła, mówiłam, że masz bardzo ładną dziewczynę. w środku aż się 'gotowałam'. on się wściekał coraz bardziej, kiedy życzyłam im jak najlepiej i powiedziałam, że 'łatwo przyszło'. bo taka prawda. chiał mieć na 'raz dwa' dziewczynę, to sobie znalazł. chciał coś udowodnić...? a teraz? z najlepszego przyjaciela, stał się największym wrogiem. to juz chyba koniec na zawsze.
Teraz to mu się udaje wzbudzić w Tobie zazdrość, tego właśnie chce, a Ty się przejmujesz.
Skoro ty mu nie dałaś żadnych znaków i tylko sie sie zastanawiałaś to nic dziwnego, że Cię za to znienawidził, może pomyślał, że sobie z nim pogrywasz. On słodził, Tobie to pasowało ale nic więcej, a miał nadzieje na coś poważniejszego. Ale właściwe nie piszesz za co Cię znienawidził, bo za to ze znalazł sobie dziewczynę na odległość? Nie wiem czy mu to w czymś pomoże...
Chce sobie poprawić samopoczucie i pokazać jak mu jest dobrze bez Ciebie? ze do szczęścia nie jesteś mu potrzebna. Trudno powiedzieć, faceci dziwnie myślą.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
niektórzy faceci tak mają, że swoje niezaspokojone pragnienia zmieniaja w nienawiść... ja tez mialam takiego dobrego kumpla ... chciał być kimś wiecej, wiec mu wprost powiedziałam, że nie ma co sie łudzić ... powiedział kilka niemiłych i zjadliwych słów i od tamtej pory nie rozmawiamy... nie wiem, co Ci poradzić... chyba powinnaś spróbować się zdystansować troszkę i nie dać ponosić się złości... chyba stwierdził, że jeśli nie reagujesz na jego znaki, to Ci pokaże, że wiele tracisz i ktoś inny potrafi go docenić... a Twoje pogodne podejście do jego dziewczyny wkurzyło go, bo zdał sobie sprawę, że jego działania jest bezcelowe
Gościu chce wzbudzić w tobie zazdrość i tyle Chce cię jakby ukarać za to że ignorowałaś jego zaloty ale nie dawaj się bądź twarda i na każde docinki z jego strony odpowiadaj czymś miłym np. tak jak mu odpisałaś na zdjęcie jego laski bardzo dobre podejście bo w końcu zda sobie z tego sprawe że jego działania są bezsensowne i nie robią na tobie wrażenia heh i pewnie da ci spokój z tymi złośliwymi komentami
Ostatnio zmieniony przez Paulina14 Czw 10 Lip, 2008 00:33, w całości zmieniany 1 raz
ja bym pokazała, że jestem zazdrosna o tą jego nową dziewczynę. czy Ty ją kiedykolwiek widziałaś(oprocz zdjecia)? a może wymyślił sobie tą bajeczkę o niej, przecież jest za granica i bla bla bla. jesli okazesz mu ze choc troche ci jeszcze na nim zalezy to wroci.
_________________ [color=#BF4080]"on risque de pleurer un peu si l'on s'est laisse apprivoiser"[/color]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum