pisaliście już o kolczykach, to może teraz powiecie co sadzicie o tatuażach? podobają się Wam, jeśli tak to w jakich miejscach, ja chciałabym mieć jakiś fajniutki tatuaż na łopatce.. mimo iż dałam ten temacik dla kobiet, chce żeby faceci też odpisali
Chciałabym tatuaż, ale w jakimś mało widocznym miejscu, bo przyszły pracodawca raczej nie chciałby żeby jego pracownica była wytatuowana. Zresztą mało osób z widocznym tatuażem zajmuje poważne stanowiska.
_________________ Nie czekaj do jutra, bo ono może nie nadejść
Jednym słowem chcesz być jak kilka milionów innych nastolatek
LOL- no wszystkie sie tak dziarają
Mnie sie tatuaż podoba.. ale u kogoś :P Uważam , ze mam zbyt ładne ciało aby je "szpecić"(nigdy nie byłam skromna)Poza tym jesli miałabym sie tatuowac to wybrałabym stopę...mrauh!jakies cos co ruszałopby mi sie na nodze
Jak chciałam zrobic tatuaz to mama wybiła mi to z głowy mowiac ,ze juz woli jednak moj percing.Tatuaz to sprawa na całe zycie-jakos nie chce na starosc miec motylka na łopatce np.
Fallen Angel napisał/a:
ja - pani doktor - i tatuaż.. Już to widzę
myślisz , ze studenci medycyny nie są wydziarani?są. i to czasami bardziej niz ci sie wydaje.
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
Ostatnio zmieniony przez Ananasek Pon 30 Lip, 2007 05:58, w całości zmieniany 1 raz
LOL- no wszystkie sie tak dziarają
Mnie sie tatuaż podoba.. ale u kogoś :P Uważam , ze mam zbyt ładne ciało aby je "szpecić"(nigdy nie byłam skromna)Poza tym jesli miałabym sie tatuowac to wybrałabym stopę...mrauh!jakies cos co ruszałopby mi sie na nodze
Jak chciałam zrobic tatuaz to mama wybiła mi to z głowy mowiac ,ze juz woli jednak moj percing.Tatuaz to sprawa na całe zycie-jakos nie chce na starosc miec motylka na łopatce np.
Jak dziewczyna ma takie bajery to spoko ale facet z kolczykami jakoś śmiesznie wygląda. Mam kumpla który miał w sutku i sam sobie go wyrwał, zaczepił :P
Fallen Angel napisał/a:
ja - pani doktor - i tatuaż.. Już to widzę
myślisz , ze studenci medycyny nie są wydziarani?są. i to czasami bardziej niz ci sie wydaje.[/quote]
Oni przynajmniej wiedzą gdzie je robić aby potem mogli je zdjąć.
Mam tatuaż, zrobiłem 1,5 roku temu na barku. Nie znoszę takiego luźnego podejścia do tej sprawy. Jak ktoś mówi o usuwaniu to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Nie widzę też powiązania jak ktoś czasami mówi o tatuażach" z henny. Toż to zwykłe rysunki, dajcie mi żelpena to Wam zrobię coś takiego, ciekawe czy nazwiecie to tatuażem. Tatuaż robi się na całe życie, a nie na wakacje, bo to już jest bzdura totalna. Zaczniecie zaraz pisać że istnieją tatuaże biologiczne czy jak tam one się zwą. Jeśli chcecie sobie taki zrobić, to już lepiej pomalujcie się henną, bo henny szybko się pozbędziesz jak zaczną Ci się zamazywać poszczególne fragmenty, a z biologicznym nie ma tak łatwo. Po pewnym czasie, niedługim zresztą, zaczyna się cały deformować i wtedy musisz czekać te dwa lata żeby zeszło. Z tym że przez te dwa lata chodzisz z jakimś gównem na ręce.
Zresztą tatuaże wciągają, oj wciągają. Siedząc na fotelu w salonie juz się myśli nad drugim wzorem. Ja już mam wizję następnego i wiem, gdzie będzie, jednak chce poczekać jeszcze z dwa-trzy lata.
Mam tatuaż, zrobiłem 1,5 roku temu na barku. Nie znoszę takiego luźnego podejścia do tej sprawy. Jak ktoś mówi o usuwaniu to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Nie widzę też powiązania jak ktoś czasami mówi o tatuażach" z henny. Toż to zwykłe rysunki, dajcie mi żelpena to Wam zrobię coś takiego, ciekawe czy nazwiecie to tatuażem. Tatuaż robi się na całe życie, a nie na wakacje, bo to już jest bzdura totalna. Zaczniecie zaraz pisać że istnieją tatuaże biologiczne czy jak tam one się zwą. Jeśli chcecie sobie taki zrobić, to już lepiej pomalujcie się henną, bo henny szybko się pozbędziesz jak zaczną Ci się zamazywać poszczególne fragmenty, a z biologicznym nie ma tak łatwo. Po pewnym czasie, niedługim zresztą, zaczyna się cały deformować i wtedy musisz czekać te dwa lata żeby zeszło. Z tym że przez te dwa lata chodzisz z jakimś gównem na ręce.
Zresztą tatuaże wciągają, oj wciągają. Siedząc na fotelu w salonie juz się myśli nad drugim wzorem. Ja już mam wizję następnego i wiem, gdzie będzie, jednak chce poczekać jeszcze z dwa-trzy lata.
Mi się wydaje że twojej wypowiedzi nie trzeba komentować, sama mówi za ciebie.
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
Chciałabym sobie w przyszłości zrobić tatuaż na podbrzuszu lub od zewnętrznej strony nogi nad kostką lub na klatce piersiowej [coś w kształcie gwiazdki, kotka, łapki tygrysa]
_________________ Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi. !
+
Kimi ga shinu toki ga watashi ga shinu toki <3
Ostatnio zmieniony przez Piana Pon 30 Lip, 2007 22:10, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum