Wysłany: Nie 25 Lis, 2007 17:18 Milosc na Odleglosc =(
Bylo tak pieknie bylismy przy sobie ... az nagle jego wyjazd za granice :( ... obiecal ze nie urwie kontaktu bedzie odpisywal na listy a tu czekam na odpowiedz juz 4 miesiace i nic :( nie odp na sms nie odbiera telefonow czy to juz Koniec :(:(:( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( [
_________________ "Z dokładnością atomowej sekundy globalnej
wyruszyliśmy ratować świat
podejmując się niewykonalnej sprawy
porzuciliśmy rodzinny kraj (...)"
[b]kasiulka93[/b], ja tez przezywam milosc na odleglosc tylko ze my juz trwamy tak prawie rok i super nam sie uklada. Odwiedzamy sie, dzwonimy 3 razy w tyg i piszemy codziennie. Za niedlugo zamieszkamy razem...
No ale z tego co piszesz no to powinnas sie zastanowic czy warto...
skoro 4 miesiace nie dal zanku zycia to nie wrozy to nic dobrego...
_________________ Так много мы имеем потому что мы имеем себя...
Я люблю Це и бэдэ Це кохац навсегда ;*
Odległość jest pewnym doświadczeniem w związku. Dzięki temu można się upewnić. Jedni zdają egzamin, drudzy nie. Ja myślę, że jeśliby mu zależało, to by się odezwał i tyle.
_________________ [color=#000080]Od kiedy Ciebie w moim życiu jakby więcej,
to tak jakby dni gorszych nie było wcale.
Nie wiem, co z nimi zrobiłeś. Nie pytam.
Po prostu nie oddawaj mi ich dalej. ***;
brak tak długiego odezwu.. może coś znaczy?
przemyśl to sobie.
i tak szczerze to myślę,ze w tak młodym wieku nie warto sie ładować w odleglościową miłość :P
po co się przejmować kimś kto Cię olewa? Skoro by mu zależało, to by na pewno jakoś dal znać życia.. A ja sądzę, że ten wyjazd to był dla niego idealny pretekst, żeby teraz tak zakończyć znajomość. Tchórz i tyle..Nie ma sie czym przejmować:)
Miałam podobny problem. I uwierz mi, jak z nim zerwałam na początku było trudno ale po jakims czasie Ci przejdzie. ZNajdz sobie przyjaciela nie koniecznie z nim bądź, czasem po prostu usiądź z nim pogadaj a nawet wypłacz się. To pomaga. Tylko nie zastąp go sobie za tamtym frajerem. Wiesz o co mi chodzi Ni chodź do niego tylko jak masz problem z chłopakiem, ale ze wszystkim. Nawet z każda rzeczą, która wydaje Ci się głupotą :P Powodzenia
Nie no, zamęczy chłopaka, niech zajmie się sobą i w siebie zainwestuje, wyjdzie z kolezankami do kina, na spacer, na basen, idzie do solarium kosmetyczki, czy niech robi to co lubi... A wtedy zapomni i bedzie szczesliwa ze imwestuje w siebie nie zawracając sobie głowy jakims frajerem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum