Byliście kiedyś w takiej sytuacji, że ktoś wyznał Wam miłość, całkowicie Was zaskakując? Jaka była Wasza reakcja?
Rozbawienie? Złość? Wzruszenie? Dodam tylko że ja miałem kiedyś taką akcję, ale po tej drugiej stronie. Spotkałem się z niedowierzaniem i zdziwieniem. Nie zostałem potraktowany zbyt poważnie :(
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Nigdy nie miałam takiej sytuacji, że nie mogłabym się tego spodziewać.
Jakoś tak czuje kogo do mnie ciągnie i od kogo moge coś takiego usłyszeć.
Cwaniara jestem :P
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
Zgadzam się z białą. To czuć, co drugi człowiek czuje do Ciebie i czy go do Ciebie ciągnie;)
No, ale mnie wyznał kiedyś ktoś miłość. I było to zaskakujące, ale byłam wtedy szczęśliwa. Bo też go kochałam.
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Zdarzyło się tak nawet kilka razy... Raz mnie taka sytuacja strasznie rozbawiła, bo był to eks mojej przyjaciółki, prawie zaczęłam się śmiać. Innym razem mnie zamurowało., nie wiedziałam co powiedzieć...ale nie żałuję tego jak zareagowałam, bo byliśmy ze sobą trochę czasu...
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
tez miałam taką sytułację... chłopak powiedziął że mnie kocha i poprosił o chodzenie po krótkim czasie znajomości [prawie się nieznaliśmy] to było dla mnie śmieszne ale także den erwujące...
nigdy nie miałam takiej sytuacji.
zawsze wyczuwam, gdy kogoś do mnie ciągnie .
[quote="poem sometimes"]Spotkałem się z niedowierzaniem i zdziwieniem.[/quote]
zależy ile i jak dobrze sie znaliście.
jeśli nie spędzaliście ze sobą czasu
i rzadko kiedy rozmawialiście ze sobą,
to rzeczywiście mogłeś ją zaskoczyć.
ja np. w takiej sytuacji
powiedziałabym chłopakowi, żeby dał mi trochę czasu,
bo zaskoczył mnie swoim wyznaniem.
myślę że to by nie było dla niego krzywdzące.
_________________ "Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
miałam
byłam bardzo zaskoczona
nie widziałam co robić bo koleś wogóle mnie nie "obchodził"
nie wiedziałam co mu powiedzieć więc odpowiedziałam szczerze...
_________________ Amor
Omnibus
Idem
...miłość dla wszystkich jednaka...
No proste, tak często bywa
w moim przypadku za każdym razem się śmiałam w sensie nie na sprzedaż. Do dziś mi paru dobrych znajomych szkoda, może żałuję? Sama nie wiem... Nie umiem kochać to fakt, dlatego już nie ranię, praktycznie nie zwracam na to uwagi co kolega chce mi przekazać, to lepsze niż śmiech prosto w twarz........
trochę mi głupio było, gdy dowiedziałam się że 'znajomy' upił się że wpadł pod samochód, celowo, bo dowiedział się że zlewam jego uczucia, jak się o tym dowiedziałam - było mi strasznie głupio, :( i przykro, dlatego już od dawna nie bawię się w takie gry :-(
nie spotkałam się z takim czymś jeszcze.. a to dlatego, ze wyczuwam takie momenty i kiedy wiem, ze druga osoba cos do mnie czuje to automatycznie staram sie ograniczac rozmowy i w ogóle..
[b]suwa89[/b], nie pisz pogrubioną czcionką
_________________ "Bo widzisz my tu już dawno zatraciliśmy poczucie tego, co jest godziwe lub niegodziwe. I mnie samemu wydaje się, ze tej różnicy nie ma..."
Ja miałam taką sytuację.. :/ Kolega, którego bardzo lubiłam zaprosił mnie do restauracji, dał kwiaty, itp.. i już wiedziałam, co za chwilę mi powie, bo tak się do tego przymierzał.. a ja uciekłam :? wyobrażam sobie jak on się czuł.. ale wtedy o tym nie myślałam.
_________________ [color=#800080] Dla świata możesz być nikim,
ale dla kogoś całym światem.[/color]
Tak zgadzam sie z opinia ze to sie czuje...
Ale najczesciej dopiero w najblizszym wyznaniu momencie...
Sadze ze to mile doswiadczenie dowiedziec sie ze ktos dazy nas glebokim uczuciem...
Takiemu wyznaniu wprost towarzyszy szok i osłupienie więc reakcja na nie jest czesto nieadekwatna do rzeczywiście odczuwanych emocji...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum