Z Szymkiem jestem niedługo, bo od miesiąca... Niby wszystko jest ok, fajnie, ale on ma do mnie pretensję o to, że nie chce okazywać mu uczuć publicznie. Przy innych. Zarzuca mi, że się go wstydzę, ze go nie kocham i takie tam...choć wcale tak nie jest. Ja po prostu nie lubię się całować, czy coś przy osobach trzecich. To w końcu nasza miłość, a nie ich... Jak mam mu wytłumaczyć, skoro żadne argument do niego nie trafiają??
A może to ze mną jest rzeczywiście coś nie tak??
Wy też tak macie/kiedyś mieliście??
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote="butterfly"]A może to ze mną jest rzeczywiście coś nie tak?? [/quote]
Nie, nie jest z Tobą nic nie tak :P Można okazywać sobie uczucia przy pomocy bardzo subtelnych gestów np. trzymając się za ręke czy od czasu do czasu dając sobie małego buziaka. Nigdy nie pozwoliłabym swojemu facetowi na to, żeby obcałowywał mnie, czy dotykał przy innych. Lubie bliskość, cielesność, ale są to rzeczy na tyle intymne, że nie chce i nie potrzebuje dzielić się tym z innymi. To powinna być sprawa indywidualna partnerów, głupotą jest okazywanie tego całemu światu.
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
[quote="butterfly"]To w końcu nasza miłość, a nie ich..[/quote]
Bardzo mądre zdanie! Tak trzymać! Mnie też irytują osoby, które wręcz muszą publicznie pokazać, jak to oni się kochają, jak to mają super, jakiego to cudownego partnera mają.
a) osoba samotna źle to znosi
b) tak jak powiedziałaś- to wasza miłość
przecież nie musicie jej sprzedawać.
Aczkolwiek 'mężczyźni' mają inny tok rozumowania i nie wiem, czy uda ci się to powtórzyć chłopakowi. Porozmawiaj z nim, ale tak na spokojnie i na poważnie. Kiedyś chyba wreszcie zrozumie. A mały buziak, czy przytulenie to nic złego- możecie iść na kompromis
_________________ Życie to system, albo zbiór elementów, zdolnych do ewolucji w sensie biologicznym.
No to zależy jakie okazywanie. Bo chodzenie za rękę albo przytulanie jest manifestacją miłości, ale np. namiętny pocałunek to rzecz, której obcy ludzie nie muszą oglądać
Przecież to jest coś osobistego, po co to upubliczniać i odbierać temu całą magię?
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
[quote="~biała~"]Nie, nie jest z Tobą nic nie tak[/quote]
omg, a już sie obawiałam, że jednak coś jest nie tak...
[quote="kutem_ua"]A mały buziak, czy przytulenie to nic złego- możecie iść na kompromis[/quote]
[quote="poem sometimes"]Bo chodzenie za rękę albo przytulanie jest manifestacją miłości[/quote]
Żeby chodzić za rączki to nie mam nic przeciwko, buziak, czy przytulenie od czasu do czasu to też nie... No, ale na obściskiwanie się, jakieś odważniejsze pocałunki...Na to nie pozwolę w obecności innych. Czuje się głupio i nie ma z tego żadnej przyjemności, a wręcz przeciwnie... On tego zupełnie nie rozumie...
[quote]Przecież to jest coś osobistego, po co to upubliczniać i odbierać temu całą magię?[/quote]
Dokładnie...
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
no nigdy w zyciu. jest u nas w szkole jedna taka parka, co sie slinia jak poje****** co przerwe... to jest ochydne u osób trzecich. to nie nawet chodzi o to czy ktos im zasdrosci czy nie, tylko poprostu niesmacznie wyglada.. buziak na przywitanie, chodzenie za rączke a po co cos wiecej ?
Nie robie takich rzeczy,nie chodze nawet z facetem za reke po ulicy, nie znoszę tego i juz.I wale nie jest to slodkie.
Ewentualnie pod ręke, calowanie sie na ulicy? Tylko cmok, nic wiecej.
OPwszem czasami zdarzalmi sie jakis namieciak, ale rzaaadko.
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
Wiesz co? On po prostu chcę się pochwalić Waszą miłością i tym, jak wspaniałą ma dziewczynę
Ale skoro Ty nie lubisz publicznie okazywać uczuć to musi to zaakceptować. Chociaż możesz od czasu do czasu się poświęcić i pozwolić mu na małego buziaka albo na to żeby Cię przytulił. Będzie wiedział, że się starasz :P
[quote]właśnie drobny gest wystarczy......ale nie pozwalaj na za dużo......bo on może chcieć coraz więcej[/quote]
Oj nie pozwolę na dużo, nigdy.
[quote="Moniszka"]Wiesz co? On po prostu chcę się pochwalić Waszą miłością i tym, jak wspaniałą ma dziewczynę[/quote]
Heheh . Jaasne :P
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Z moim chłopakiem chodzimy do tego samego LO i ja nie wyobrazam sobie ze mamy siedzieć na przerwie i sie całować...wrr...! Rozumiem ze jak siedzimy to trzymamy sie za rece...ale co mozna robic przy wszystkich to można. Tak samo bylo jak np odprowadzał mnie na przystanek i przyszło do pożegnania... Ale teraz już nie mam z tym problemu i mogę go pocałowac na 'dowidzenia' ale jest to w miare krótki buziak zeby duzo osób nie widziało.
Porozmawiaj z chłopakiem i powiedz mu to co czujesz przecież powinien Cię rozumieć:))
Nie widze nic złego w publicznym okazywaniu uczuc jeśli tylko nie przekracza to granicy dobrego smaku.
Przytulanie się czy buziak, całus na ulicy to nic złego moim zdaniem.
Ale jak widze pary, które na środku chodnika się "połykają" to niedobrze mi się robi.
Lubię jak facet okazuje mi uczucia gdy jesteśmy sami, kiedy nie ma osób postronnych, kiedy jesteśmy tylko ja i on. Publicznego okazywania uczuć nie trawię- może tylko trzymanie się za rękę ot co
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum