najlepszym sposobem na zdobycie dziewczyny jest po prostu bycie sobą i nie rzucanie takich głupich tekstów. Dziewczyny jednak wolą naturalność niż grę- która swoja drogą do niczego nie prowadzi
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
A ja po prostu nie umiem zagadać do dziewczyny
Ze mną jest TAK!!!
Jak jest jakaś kolezanka koleżanki z klasy to z nimi robie wszystko
Rozmawiam o byle czym jestem sobą
No ale jak mam podejść do jakiejś dziewczyny to od razu mam tak w "gacie nasrane"
I nie wiem jak sobie z tym poradzić
PROSZĘ POMOCY!!!!!
[quote="tomcio017"]No ale jak mam podejść do jakiejś dziewczyny to od razu mam tak w "gacie nasrane" [/quote]
Słuchaj, rozumiem Cię ale to jest tak naprawdę prostsze niż się może wydawać. Zastanów się czemu masz nasrane w portach? Przecież ta dziewczyna Cię nie zje. Wystarczy być sobą. Pamiętaj że dziewczyny malują się po to, stroją się seksownie, aby zwrócić na siebie uwagę... czyją? no faceta. Jeśli więc podejdziesz do dziewczyny.. zagadasz do niej to ona w głębi duszy będzie naprawdę szczęśliwa że została zauważona spośród tylu kobiet... nie musisz się bać odrzucenia bo naprawdę rzadko.. bardzo rzadko się zdarza żeby dziewczyna zupełnie olała faceta który ją podrywa... nawet jeśli to jest facet beznadziejny i brzydki...
Ostatnio zmieniony przez AuGuStInO Wto 03 Cze, 2008 20:23, w całości zmieniany 1 raz
No mnie tak dwie oblały dlatego mi to taki problem stwarza
A no jak już podejdę to co mam powiedziec
"Cześć,...yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy."
Ale ogólnie dzięki za pomoc
Bycie sobą to podstawa. Komplementy i bycie uprzejmym. Jeżeli koleś przeklina nie wiadomo ile, pali, lubi sobie często wypić i nie szanuje kobiet to na starcie jest skreślony. Ogólnie nie ma taktyki bo ludzie są różni i każdy lubi co innego, ale najlepiej dowiedzieć się troche na temat osoby, która nam się podoba i najzwyczajniej w świecie podejść i pogadać. Jeśli będzie wam się dobrze gadało to może z tego coś samo wyniknie, a jeżeli nie to przynajmniej chłopak/dziewczyna będą wiedzieli, że nie warto dalej się zamartwiać jak zagadać.
Carla ma racje. Dobrym sposobem jest dowiedzieć się coś o danej osobie i poprostu porozmawiać z nią na jakiś wspólny temat. Jeśli dziewczyna widzi że koleś jest w pożądku i jest szczery.. napewno go nie odrzuci.
uświadom sobie że jesteś zajebistym samcem alfa i każda może być Twoja;] Pamiętaj nie ma kobiet nie do zdobycia, są tylko mężczyźni którzy myślą, że nie mogą ich mieć!
_________________ Nauczyli nas regułek i dat,
Nawbijali nam mądrości do łba,
Powtarzali, co nam wolno, co nie,
Przekonali, co jest dobre, co złe.
Odmierzyli jedną miarą nasz dzień,
Wyznaczyli czas na pracę i sen.
Nie zostało pominięte już nic,
Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.
Zapraszamy na NOWE forum członków i sympatyków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego: http://forum-pttk.pl/
[quote="BonuSS"]uświadom sobie że jesteś zajebistym samcem alfa i każda może być Twoja;] Pamiętaj nie ma kobiet nie do zdobycia, są tylko mężczyźni którzy myślą, że nie mogą ich mieć![/quote]
Heh Zajebiscie to napisałeś
Samcem xD
Dzięki wszystkim za podpowiedzie
[quote="Kawalec93"]Nom, tiaa Ja dopiero 22 lipca będę miał 15 lat A jak mi unimil albo durex pęknie to co wtedy?:PP[/quote]
wtedy wzywasz pomena.
[quote="Kawalec93"]Bo ja mam taki, kołuję od laski nr gg lub komy, i pisze sms o treści " Hej, masz mapę??" ona na to "mapę??" a ja odpowiadam" no tak, potrzebuję od Ciebie mapę bo się zgubiłem w twoich oczkach:PP" <- działa tylko na niektóre[/quote]
oh szkoda ze gustujesz tylko w laskach, zakochałem się. ;DD
ale nie no, lepsze to niż: bolało? - co - jak spadłaś z nieba? ............
ja zagadałem raz do takiej dziewczyny :P fajna nawet się okazała, i byłem sobą, mówiła że nie ma czasu, a gadaliśmy 2 godziny, widzisz, bez żadnych bajerów, po prostu byłem sobą.
A jakbym powiedział taki tekst jakeijś dziewczyny, to bez obrazy ale to działa na takie które mają trochę mniej w głowie i myślą że to coś wielkiego, bo te mądrzejsze wiedzą że skoro tak zaczynasz to na nic lepszego Cię nie stać, nawet na kwiatek za 10złotych ;DD
_________________ Spotkałem raz
Pracoholika...
Zapracowany był.
Myślał tylko
O swoim zawodzie.
Zaproponowałem mu...
Pewien angaż.
Pracę nad miłością.
By kochał pracując,
By pracę kochać.
Bądz sobo, nie udawaj, jak nie masz odwagi to razem z kolegami zaproś ją do parku, poczekaj aż powie że jej zimno, pozycz jej bluze. Potem umów się z kolegami żeby poszli do domu,(bo coś muszą zrobić) i odprowadz dziewczyne do domu... Na mnie to podziałało... Powodzenia...
Ps:ten tekst z mapą był fajny...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum