Wysłany: Pią 01 Sie, 2008 22:36 Brak możliwości decydowania o sobie
Czy macie w domu takiego rodzica, który nakazuje Ci, co masz robić, nie pozwala wypowiadać swojego zdania, a nawet jeśli już to zrobisz, to kompletnie Cię nie słucha i decyduje za Ciebie?
A może macie lajtowych rodziców i na wszystko wam pozwalają?
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Zawsze wysłuchają mojego zdania oraz z nim się liczą, to fakt przeważnie rzucają swoimi argumentami, no ale cóż...
Nie no na wszystko nie pozwalają nie przesadzajmy.
_________________ [color=red]Chodź, chodź ze mną do łóżka
Zrobię to byś bać się przestała
Będę całował twoje palce
Będę dotykał twoje nagie ciało
Więc chodź, chodź ze mną do łóżka
Ja będę w tobie, a ty będziesz we mnie
Chodź ze mną do łóżka
Poczujemy się wzajemnie
[/color]
Hm, mój starszy brat 'wychował' rodziców tak, że to my decydujemy o swoim życiu i oni co najwyżej mogą nam doradzić, ale niczego nie mogą nam nakazać [w wyborach;)]. Zawsze mogłam wypowiedzieć swoje zdanie, było ono brane pod uwagę i zawsze działo się tak, jak zadecydowałam. Nigdy nic mi nie nakazywali.
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Decydowali kiedy byłam młodsza, zwłaszcza jeśli chodziło o szkołę, zajęcia wszystkie dodatkowe, nawet jeśli ich nie znosiłam to i tak nie miałam nic do gadania. Ale w sumie wyszło mi to na dobre. Odkąd sprzeciwiłam się im co do wyboru studiów to zaczęli liczyć się z moim zdaniem, albo po prostu się mu nie sprzeciwiają.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Raczej decyduję sama... Jeśli chodzi o szkołę i różne zajęcia, o czym mówi Motylek, to zawsze wybierałam sama... Może dlatego nie wybierali nic za mnie, bo sama miałam pomysł? Nie wiem.
Niedługo będę musiała wybierać sobie liceum i profil. Chcą żebym szła do jednej z dwóch szkół w innym mieście... ale akurat ja myślę tak samo... a dobór profilu też raczej będzie mój z ewentualnymi ich podpowiedziami.
Wiadomo, że czasem się na coś mogą nie zgodzić, więc wtedy ja wybieram inną opcję.
_________________ [color=red]Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget[/color]
Moi rodzice są bardzo cwani. Zawsze powtarzają: to Twoja decyzja, ale dobrze się zastanów.
A w końcu i tak i tak przekonują mnie swoimi argumentami. ;] Może i dobrze z jednej strony. Popełniłabym błąd swojego życia i poszłabym do szkoły plastycznej z internatem, tylko dlatego, że chciałam się wyrwać z domu.
I w sumie mi to pasuje. Ponieważ wiem, że mogę sama podjąć decyzję, a oni mi doradzą.
_________________ Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi. !
+
Kimi ga shinu toki ga watashi ga shinu toki <3
Ostatnio zmieniony przez Piana Sob 02 Sie, 2008 14:30, w całości zmieniany 1 raz
Kiedyś mama próbowała mi narzucać swoje zdanie. Teraz się postawiłam i sama za siebie decyduję co i jak. Od jakiegoś czasu jest tak że nikt nie może mi nic narzucić i liczę się tylko ze swoim zdaniem. Po pierwsze samodzielność- nie będę się trzymać spódnicy mamusi, bo ona nie będzie ze mną żyć cały czas i o wszystkim za mnie decydować a ja nie zamierzam chodzić jak marionetka
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
Mój ojciec czasem zapomina o tym,że już od kilku lat nie jestem tą małą dziewczyneczka z kucykami i stara sie za mnie decydować. Czasem nie mam siły ani ochoty się z nim kłócić, więc zostaje tak jak on chce. Czasem wiem, że ma rację, i sama się nie sprzeciwiam.
Ale tak, mam takiego rodzica, który wiele rzeczy mi każe.
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
e tam moi rodzice sa OK ja sobie sama decyduje o wszystkim bo mi na to pozwalaja ale zazwyczaj pytam ich o zdanie choc nie zawsze sie z nim do konca licze ale nic mi nie nakazuja x]
Moi rodzice do "lajtowych" nie należą, zawsze starali się wychowywać mnie dość stanowczo. To zresztą dość zabawne, bo choć nie mieli ze mną takiego bólu głowy co z większością dzieciaków, które dojrzewają (nie piłem alkoholu, nie paliłem papierosów itp., byłem grzeczny), to zachowywałem się tak z własnej woli, a nie ze strachu przed nimi. Bardzo się stawiam, kiedy próbują za mnie decydować, lubię być niezależny i walczę o to, mam z nimi częste spięcia. Drobne wprawdzie, ale jest ich sporo.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Jestem buntowniczką. I często mimo to, że wiem, że rodzice mają rację, dalej się kłócę. Nie twierdzę, że robie to mądrze. Poprostu nie potrafię się powstrzymać (zresztą nie tylko w takiej sytuacji. Raz mało co nie powiedziałam opiekunce na obozie co o niej sądzę, a napewno nie mogły to być miłe słowa.) No ale skoro nie chcę jechać do Babci, to chyba mogę wyrazić swoje zdanie!? Oni nie biorą go pod uwagę, ba! Nie słuchają mnie nawet;|
_________________ Część ciebie jest jak ogień
Chodź ze mną zabiorę cię wyżej
Jestem obiektem twojego pożądania
I cała twoja uwaga jest na tym skupiona
Nie przestawaj teraz
Bo się kołyszesz
Zabierz mnie gdziekolwiek pójdziesz
Jestem twoim snem gdy zasypiasz
Jestem sekretem który głęboko skrywasz
Powiedziałam nie
Jeśli chcesz to zabrać powoli
Złap to doskonale, teraz chodźmy
Razem dobiegniemy na show
[quote="Księżniczka"]A może macie lajtowych rodziców i na wszystko wam pozwalają?[/quote]
O tak, moi rodzice są super... Chociaż nie zawsze... Ale z reguły są super!!! Zawsze ja wybieram co ze sobą zrobić, ale czasami rodzice mówią się żebym sie uczyła...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum