Wysłany: Sob 15 Wrz, 2007 15:36 Kłótnie z rodzicami
Każdy z nas miewał kłótnie z mamą czy tatą.Niektóre były po prostu dziecinne,a inne poważne np.mama zabroniła wyjść z przyjaciółą na imprę :'( .Często myślimy sobie:Boże dlaczego ona nie pozwoliła mi iść! Po kilku takich kłótniach robisz mamie awantury,a nawet posuwasz się o wiele dalej mówiąc jej:<<nienawidzę cię!! Ale czy zdajemy sobie sprawę że mamę to boli?? :( Bo ona przecież tylko starała się nas ochronić od złych wpływów,złego towarzystwa.Czesto po prostu płacze nie dając już sobie rady.Co wtedy myślimy?
-Ja raz doprowadziłam moją mamę do łez(tak przyznaję się)Ona nie dała mi wychodzić z kumpelami,zabraniała mi różnych rzeczy.W końcu postanowiłam jej zrobić na złość.Przestałam się uczyć,zjechałam w dół z ocenami.Bez jej wiedzy zrobniłam sobie pasemka.W końcu po kolejnej prośbie rozpłakała się :oops: To było Okropne!! Po chwili ja też sie rozbeczałam. :'( Obiecałam jej że wezne się do nauki.Ona mi zaufała! :o Po tym jak się przezemnie tyle nacierpiała!!Teraz wiem jak bardzo mnie kocha i że to było tylko dla mojego dobra od tamtej pory się znacznie poprawiłam.Jeżeli mieliście takie sytułacje piszcie!!
_________________ Czekałam...nie przyszłeś
zawierzyłam...dałeś mi zwątpić
kochałam...a straciłam
Płakałam...po tobie
a inne poważne np.mama zabroniła wyjść z przyjaciółą na imprę
to nazywasz poważną kłótnią na poważny temat?
Kłótnie z moją matką dotyczą tylko i wyłącznie szkoły.
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Ja tam raczej nie mam takich problemow! Mam dobry kontak z mamuką, raczej na wszystko mi pozwala i ogolnie lajcik czasami drobna sprzeczka, ale to zeby za nudno nie bylo
_________________ !! zbyt pozytywna, dlatego zakazana^^
ja też miewalam często kłótnie z mamą. powodów było wiele.. zaczynało się od szkoły, poprzez przyjaciół, chłopaka a kończyło najczęściej na imprezach i wyjściach z domu! Nieraz płakałam przez mamę, a ona przeze mnie.. ale nigdy nie zdarzyło się nam powiedzieć `dużo za dużo`. Teraz te nieporozumienia ustały na szczęście i żyjemy w zgodzie
kiedyś się kłóciłam - chociaż nie wiem czy można to kłótnią nazwać - ograniczało się to do tego, że wychodziłam, gdy rodzice mieli jakieś "ale" trzaskałam drzwiami i zamykałam się w pokoju
teraz ? teraz się nie kłóce, sprzeczki jakieś bywają - ale kłótni nie ma
Kłótnie z moją matką dotyczą tylko i wyłącznie szkoły.
To wcale nie jest poważniejszy temat do kłótni :P
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
a inne poważne np.mama zabroniła wyjść z przyjaciółą na imprę
Wydaję mi się, że to nie jest aż taki duży problem, który może doprowadzić do poważnej kłótni, ale jak Ty uważasz to za bardzo duży problem to ja nie chcę wiedzieć jak wyglądają u Ciebie kłótnie o te "mniejsze problemy"?
Ja najczęściej kłócę się z mamą o błędy, które kiedyś popełniłam jak byłam młodsza :/ Lecz próbuję unikać kłótni bo najczęściej z takiej sytuacji każdy wychodzi smutny i njagorsze chyba jest jak powie sie o kilka słów za dużo, a później się ich załuję. No, ale najczęściej kłócę się z rodzicami o wyniki w szkole ;p
_________________ 'Chciałabym rozkoszować się smakiem Twoich ust...'
To wcale nie tak poważne starałam sie dać jakiś przykład.Poważna kłótnia u mnie to dopiro armagethon A jezeli chcesz wiedzieć to u mnie byly tylko wielkie kłótnie. Ale teraz mam z mamą dobry kontakt :o pozdro koleszkowa
_________________ Czekałam...nie przyszłeś
zawierzyłam...dałeś mi zwątpić
kochałam...a straciłam
Płakałam...po tobie
Jakos nie kłoce sie z rodzicami... Mam z nimi dobry kontakt i na wszytsko mi pozwalaja ;] Kiedyś miałam kilka bardzo powaznych sprzeczek z tata, ale teraz juz jest luz. Ogolnie moi starzy sa spoko:)
_________________ Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi. !
+
Kimi ga shinu toki ga watashi ga shinu toki <3
Ostatnio zmieniony przez Piana Sob 29 Wrz, 2007 16:38, w całości zmieniany 1 raz
Ja od kąd pamiętam darłam koty z tatą. Jest nerwowy i nigdy nie potrafił mnie zrozumieć (moich sióstr też) Ostatnio doszły sprzeczki z mamą, o sprzątanie, o szkole i o inne nie wielkie pierdoły. Nie jest łatwo, ale wiem, że w końcu ten okres minie i z mamą będę sie dogadywać tak jak kiedyś:)
_________________ Tak, dzisiaj dobrze wiem,
że jestem
na pograniczu światła i cienia,
gdzie abstrakt zlewa się z konkretem,
krzyk zamiera w ciszę,
a śmierć przedłuża życie...
Kiedyś to ja przez jakieś pół roku z matką nie rozmawiałam, a z ojcem tylko gdy musiałam. Nienawidziłam starych i to otwarcie mówiłam. To był naprawdę ciężki okres dla nas wszystkich, zaczęłam się ciąć przez to wszystko. Moja mama zachorowała dość poważnie a przeze mnie taka złość przemawiała że nawet jej nie pomogłam, gdy mnie potrzebowała. Teraz bardzo tego żałuję ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. A kłótnie się skończyły gdy mama zapisała nas do psychologa bo już dłużej się tak żyć nie dało. Teraz jesteśmy kochającą się rodziną ^D^
Życzę tego wszystkim! xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum