Wysłany: Sob 08 Wrz, 2007 15:59 Niespełnione ambicje rodziców
Wiem że to zdarza się dosyć często, kiedy matce albo ojcu coś w życiu nie wyszło na czym bardzo im zależało i teraz chcą żęby udało się to ich dziecku, ale ono tak naprawde tego nie chce i ładują to w niego na siłe... :/ Nie macie czasem takich problemów? Że rodzice chcą abyście robili coś czego robić nie chcecie i byli kimś kim być nie chcecie?
Miałam raz, ale w sumie to była błaha sprawa, bo chodziło o grę na instrumencie: D Mojego brata wysłali na krę na keyboardzie, a mnie na gitarę. Więc chodziłam przez dwa lata, bo oni chcięli, ale olewałam sobie totalnie, żeby im pokazać, że nie mogą mnie do niczego zmusić. I w końcu odpuścili. I teraz wiedzą, że nie dadzą sobie ze mną rady;)
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Nie mam takich problemów. Moi rodzice w pełni akceptują moje decyzje w sprawie mojej przyszłości. Ja zresztą sam jeszcze nie wiem kim będę w przyszłości, ale nikt mi tego nie narzuca.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Nie, nie mam takich problemów na całe szczęście.. moi rodzice wymagają jedynie bym się uczyła i skończyła dobrą szkołę - jaką? to już jest mój własny wybór, który uszanują, a ewentualnie, gdy będę tego potrzebowała pomogą i doradzą mi.
ja miałam kiedyś, ale teraz kiedy mam bliżej do 18 o niektórych sprawach mogę sama decydowac' i kiedy ktoś mi coś narzuca to po prostu mówię mu że to moja sprawa jaką drogę wybiorę i od razu zamykam im buzie. W końcu to moje życie a nie ich no nie?
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
Ja na szczescie nie mam takich rodzicow zawsze robie to co chce i nogdy mi nic nie narzucaja chyba ze cos doradza, mama tylko mowi ze dopoki sie dobrze ucze to robie co chce, chociaz oczywiscie tez sie o mnie martwi czasami
_________________ !! zbyt pozytywna, dlatego zakazana^^
Moi rodzice wymagają odemnie jedynie tego żebym dalej się tak dobrze uczyła A zmamą planujemę teraz jaką szkołę wybrać.Ona jest świetna w doradzaniu
Mówi :żejeżeli będę chciała zostać pielęgniarką to nią zostanę :P ,a jeżeli żołnierzem to nim będę! xP Domyślacie się z kąd to przysłowie ;DD
_________________ Czekałam...nie przyszłeś
zawierzyłam...dałeś mi zwątpić
kochałam...a straciłam
Płakałam...po tobie
Ja na szczęście nie miałam nigdy takich problemów. Mamę mam wyrozumiałą, a gdy coś jej nie pasuje, to zamiast zakazywać, tłumaczy jak widzi sprawę, co zrobię... to już moja sprawa i moje zycie i moje błędy :)Na szczęście ... Gdy sie w coś wpakuje, zawsze mogę na nią liczyć jednym słowem jest ok:)
Nie wiem czy są to niespełnione ambicje, ale pod żadnym względem nie mam w domu łatwo. Ojcu nie podoba sie praktycznie nic co robię, moja nauka, kontakty, nawet jazda samochodem. Nigdy nie był szczęsliwy z mojego powodu. Może raz, jak zdałem prawko za pierwszym razem. Ale to raczej jedyna rzecz, która go uszczęśliwiła. Ostatnio słyszę same narzekania i nie mam ochoty dłużej tego już znosić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum