Wysłany: Pią 01 Sie, 2008 22:35 Rodzina a wasz partner
Jaki stosunek mają wasi rodzice do waszego partnera/partnerki?
Lubią się, są względem niego obojętni czy może wręcz się nie lubią?
Mieli kiedyś coś przeciwko temu, z kim się spotykasz?
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Tia. Mama nie ma nic przeciwko obecnemu chłopakowi. Ale tata szkoda gadać ;x. Nie znosi go. Zawsze miał do mnie pretensje, kiedy zostawał na noc. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, bo przecież nic mu nie zawinił, ale twierdzi, ze ma złe przeczucie i mu się po prostu nie podoba. Ale zawsze tak było. Tylko jeden mój chłopak mu odpowiadał bo to był syn jego dobrego kolegi ;x.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Aktualnie trudno mi to stwierdzić bo jestem wolny, ale gdyby nawet mieli co przeciwko to ich zdanie a ja i tak bym został przy swoim, w końcu to moje życie i ja je sam układem, jeśli zrobię błąd to poniosę tego konsekwencje.
_________________ [color=red]Chodź, chodź ze mną do łóżka
Zrobię to byś bać się przestała
Będę całował twoje palce
Będę dotykał twoje nagie ciało
Więc chodź, chodź ze mną do łóżka
Ja będę w tobie, a ty będziesz we mnie
Chodź ze mną do łóżka
Poczujemy się wzajemnie
[/color]
Hm. Moi rodzice nic do mojego partnera nie mają. Tatę w ogóle nie obchodzi, czasem tylko zażartuje na jego temat, albo coś powie, ale tak, to się nie czepia, czy coś. A mama? Uparcie twierdzi, że to nie jest mój facet, tylko co najwyżej kolega;D Bo twierdzi, że jestem za młoda na związki:) Ale nie miesza się. Wie, że nie ma prawa wybierać mi partnera. Dlatego oboje, jak już się spotykają z moim, to rozmawiają swobodnie i są życzliwi:)
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
[quote="Księżniczka"]Dlatego oboje, jak już się spotykają z moim, to rozmawiają swobodnie i są życzliwi:)[/quote]
Lol.. Tia. Mój tatuś niby też rozmawia z nim życzliwie. Ale pała od niego taka niechęć, że pewnie sąsiedzi ją czują, albo przechodnie na ulicy. I denerwują mnie ciągłe wywiady i sprawdzanie go i mnie.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
U mnie tak nie ma:) Przychodzi, coś tam pogadają i tyle. Jak się spotkają na ulicy - to samo:) Nie sprawdzają mnie, to moje życie. Mama ciągle mnie namawia, żebym jeszcze z TYMI sprawami poczekała, bo jestem za młoda - wyjadę na studia, może kogoś poznam, zakocham się, lol;D Biedaczynka.
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Moich rodziców raczej nie interesuje z kim się spotykam. Mogę z kimś być przez dwa miesiące, a moja mam dopiero załapie i zapyta 'a to Ty jesteś z tym chłopakiem?' .. Nie wiem dlaczego, ale ani nic nie mówią, nie pytają, nic x)
_________________ Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi. !
+
Kimi ga shinu toki ga watashi ga shinu toki <3
Trudno mi to na razie stwierdzić, bo moi rodzice jeszcze go nie znają. Na razie jedynie ojciec zrzędzi coś na jego temat bo od ciotki się czegoś o Marcinie dowiedział itp. Ale powiedziałam mu że to mój przyjaciel <zresztą mamie też to powiedziałam>, że to moje życie moja sprawa, mój wybór i to ja będę decydować o swoim życiu i o wyborze odpowiedniego dla siebie partnera. A oni nie mają tu nic do gadania i kropka.
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
Tata na początku był trochę przeciwny temu związkowi. Nie powiem, że nie. Ale mój tata taki jest, ze ogólnie jest wrogo nastawiony do każdego faceta, który się do mnie zbliży. Teraz powoli się to zmienia, przekonuje się. Ostatnio nawet się przejmuje, że tak powiem, hah :P Chociaż porównując to, jak nienawidzi on mojego byłego faceta, to Marcin jest w super sytuacji
Mama to mama, ona dla wszystkich jest życzliwa, więc nie ma z nią problemu.
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
Nigdy nie mialam klopotu z facetami , ani od strony taty ani od strony mamy
Zawsze tylko slyszalam, ze mam byc szczesliwa, to wszystko.Poza tym, nigdy nie pozwolilabym sobie, aby rodzice wtracali sie w moje zycie.Bo jest moje, nie ich : )
Poza tym... jesli ludzie chca byc z soba , to nikt im w tym nie przeszkodzi.
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
Myślę, że lubią . Kiedy niedawno pojawiła się możliwość naszego spotkania, moja mama bardzo się ucieszyła i miała nadzieję sama z Asią pogadać . Od czasu do czasu wypytują co tam u niej itp. Po pierwszych wątpliwościach związanych z dzielącą nas odległością zrozumieli już, że mam dziewczynę z Kielc i prędko się to nie zmieni . I wcale im to już nie przeszkadza, a nawet nalegają, żeby "Asia przyjechała do nas" .
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
oj, u mnie na początku były mocne zgrzyty, bo dosyć daleko mieszka plus wcześniej spotykałam się z jego dalekim kuzynem i bardzo nieciekawie ta znajomość wyszła.
Siła argumentów zwyciężyła, ale zanim do tego doszo musiałam się z nim spotykać potajemnie, dużo wagarowałam itp. Innego wyjścia nie było, z moimi rodzicami bardzo ciężko jest, szczególnie jak się na coś uprą. Wiem, że martwią się o mnie i chcą dla mnie jak najlepiej, ale czasem trzeba dać dziecku trochę swobody, szczególnie gdy ma już 18 lat..
_________________ "Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
Mmm..., moi rodzice <oboje> zaakceptowali Błażeja jako mojego partnera. Heh mogłabym nawet stwierdzić, że traktują go już jak członka naszej rodziny. Mama go bardzo polubiła i w sumie nie ma dnia, żeby się o niego pytała. A i tata też się o niego wypytuje. A przy tym ja czasem mam wrażenie, że my już razem mieszkamy, kiedy siedzimy u mnie w domu praktycznie do rana a mama nic na to nie mówi i nawet go nie wygania z domu
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum