Czy wasi rodzice są po rozwodzie?
Jak długo?
Jak to przeżyliście? Było wam ciężko, czy przyjęliście to ze spokojem, bo rozumieliście sytuację w domu?
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
[quote="Księżniczka"]Czy wasi rodzice są po rozwodzie?[/quote]
tak
[quote="Księżniczka"]Jak długo? [/quote]
14 lat
[quote="Księżniczka"]Jak to przeżyliście? Było wam ciężko, czy przyjęliście to ze spokojem, bo rozumieliście sytuację w domu?[/quote]
Bo ja wiem?? Ciągłe kłótnie nawet kiedy byli już po rozwodzie. Mam do nich żal za to, że tak się kłócili bo przez to ja kompletnie straciłam kontakt z ojcem i przez 17 i pół roku nie znałam swojej rodziny. Do ojca mam żal o to że obiecywał mi odwiedziny i były to tylko puste słowa :(
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
[quote="Księżniczka"]Czy wasi rodzice są po rozwodzie? [/quote]
Raczej przed.
Nom, w domu ogólnie nie da sie żyć.
Teraz jest spokój, bo tata znowu wyjechał.
Ale ponoć po wakacjach wszystko sie zmieni.
Czyli albo sie rozwiodą albo pogodzą.
_________________ "Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
Przeżyłem..
Jakoś mnie to nie ruszyło..
Teraz będzie gorzej, matka idzie do sądu.. Ale to nie jest sprawa na forum. ;]
Ogólnie BEZ UCZUĆ to przyjąłem, jebało mnie to.
Ile po rozwodzie? 9 lat?
_________________ Radość jest komedią a smutkiem jest tragedia,
realia są teatrem w którym tworzy się opera.
Nie licząc na suflera chcę odegrać swoją rolę,
pokonując stale stres jak Zambrotta na obronie.
Bethowen w sercach nadal odgrywa tu symfonie,
z niewiarygodną inspiracją podbijając widownię.
Moi nie są po rozwodzie. I podobnież nie zamierzają, z tego co ostatnio się dowiedziałam. Nom.
Hm. Ale ogólnie rzecz biorąc mi to rybka jak będzie dalej.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote]Czy wasi rodzice są po rozwodzie? [/quote]
Nie są i nigdy nie będą, tego jestem pewna. Dogadują się, jest im ze sobą dobrze i czasem aż im zazdroszczę tego niegasnącego uczucia.
Myśle, że nie poradziłabym sobie w sytuacji, kiedy chcieliby się rozstać, nawet teraz, gdy jestem dorosła i powinnam mieć to wszystko w nosie. Za bardzo przywykłam do tego porządku, który panuje w domu od tylu lat, ciężko byłoby mi się oswoić z taką zmianą. No i zbyt mocno jestem związana zarówno z mamą, jak i ojcem.
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
[quote="Księżniczka"]Czy wasi rodzice są po rozwodzie?[/quote]
nie, ale nie zyją z sobą od jakichs 4-6 lat ? Cos takiego . Z obydwoma mam super kontakt , oni sami tez sie przyjaznią, tato pomaga mamie finansowo, ona korzysta z jego kart kredytowych , kiedy tylko chce (ja z reszta tez LOL) ... iedys sytrasznie nie znosilam spotykac sie z tatą, jak nas zostawil ... pozniej juz mniej .. zaczelam zdawac sobie sprawe z tego, ze to moj ojciec i trudno ... im sie nie ulozylo , ale ja musze miec z Nimi kontakt.
Bo to rodzice w koncu :-)
Mama mieszkala do tej pory ze mną, a tataa? Przez 2, 3 lata nie wi8edzialam , gdzie mieszkaq . teraz ? Kolo zakladu z babcia ; ) , wiec widuje sie z nim conajmniej 2,3 razy w tygodniu : )
_________________ NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
Nie wierzę, żeby mogło kiedyś do tego dojść . Choć czasami się kłócą, to nadal mają dla siebie dużo czułości i sympatii. Po prostu są sytuacje, kiedy, czasem nawet nieświadomie, okazują sobie w mojej obecności, że nadal się kochają. Często jestem wdzięczny Bogu za to, że żyję w rodzinie, która dała mi wzorce do naśladowania i spokojne, normalne dzieciństwo
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Moi rodzice nie są po rozwodzie i raczej do tego nie dojdzie.
Pamiętam jak jeszcze przed chorobą mojej siostry strasznie się kłócili i nie żyli ze sobą. Jednak gdy się okazało, ze Aneta jest chora, to potrzebowali siebie nawzajem i teraz jest ok.
_________________ [color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
[quote="Cropcka"]Pamiętam jak jeszcze przed chorobą mojej siostry strasznie się kłócili i nie żyli ze sobą. Jednak gdy się okazało, ze Aneta jest chora, to potrzebowali siebie nawzajem i teraz jest ok.[/quote]
I to ich umocniło.
_________________ Radość jest komedią a smutkiem jest tragedia,
realia są teatrem w którym tworzy się opera.
Nie licząc na suflera chcę odegrać swoją rolę,
pokonując stale stres jak Zambrotta na obronie.
Bethowen w sercach nadal odgrywa tu symfonie,
z niewiarygodną inspiracją podbijając widownię.
[quote]I to ich umocniło.[/quote]
Ano, może ta choroba była takim, czymś zesłanym od Tego na górze, aby znów poczuli, że się potrzebują, że oddzielnie nie dadzą rady. : )
_________________ [color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
Moi rodzice niestety nie są po rozwodzie. Ale nie żyją ze sobą odkąd pamiętam. Tzn mieszkają w tym samym domu, ale jedynym uczuciem, które ich łączy jest nienawiść. Rok temu ojciec wyjechał do Anglii. I jest nam tak z mamą o wiele wiele lepiej.
_________________ ... That I love you
I have loved you all along
And I miss you
Been far away for far too long
I keep dreaming you’ll be with me
and you’ll never go
Stop breathing if
I don’t see you anymore...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum