PORTAL
                                   FORUM
                                ALBUM ZDJĘĆ
                             UŻYTKOWNICY
                          FAQ   BBCode
                       STATYSTYKI
                    DOWNLOAD

Forum Dyskusyjne

 

Forum Dyskusyjne na-końcu-języka.pl - Forum, obok którego nie przejdziesz obojętnie!

 Szukaj • Grupy • Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Księżniczka
Pią 01 Sie, 2008 02:57
smierc blisiej osboy
Autor Wiadomość

stugiewa 
niemowa


Wiek: 90
Posty: 9
Skąd: Police

Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 23:50   smierc blisiej osboy

w sumie to powinno byc w powanych tematach ale jezeli zginie ktos kogo kochamy???
 
 
 

ZaZen 
początkujący


Posty: 67

Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 23:56   

A cóż zrobić?
Jest chyba tylko jedyne rozsądne wyjście - nauczyć się żyć bez tej osoby, ale nosić ją w pamięci i sercu.

Kiedy takie coś nas trafia, myśli może być wiele. Od utraty chęci do wszystkiego, po czasami nawet myśli czy aby czasem nie stracić chęci do życia. Zależy oczywiście od tego jak zżytym się było z tą osobą i kim była ona dla nas w życiu.
Jednak najbardziej rozsądnie jest w tedy pomyśleć sobie co taka osoba mogłaby czuć i jak sama by chciała, żebyśmy postąpili. Długo by można rozmawiać/pisać, jednak najważniejsze moim zdaniem to nie poddawać się i z czasem poukładać to wszystko w sobie.
 
 

flo. 
licealista
onomatopeja



Wiek: 13
Posty: 211
Skąd: Kraina Czekolady

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 00:01   

Cytat:
Jednak najbardziej rozsądnie jest w tedy pomyśleć sobie co taka osoba mogłaby czuć i jak sama by chciała, żebyśmy postąpili


O tak. Moze nie pogodzić sie z ta myśla ale chociaż się z nią oswoić. Taka osoba napewno nie chciała by żebysmy płakali albo co gorsza robli cos złego ze swoim zyciem.
_________________
[color=lightblue] [b] Sprzedam:
kilo myśli
kilo uczuć
kilo trzydzieści namiętności
pół kilo pokusy [/b] [/color]
 
 
 

jacolz 
technik
Nieprzyjaciel.



Posty: 276
Skąd: w Tobie tyle złości?

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 00:41   

mnie to wali.
śmierć mnie nie rusza..
niczyja..
_________________
[right][color=black][b]`Get me a drink or maybe five and find some girls who will eat me alive![/b][/color][/right]
 
 
 

ZaZen 
początkujący


Posty: 67

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 00:43   

jacolz napisał/a:
mnie to wali.
śmierć mnie nie rusza..
niczyja..


Hmm... czyli widać mamy przykład czystego egoisty:P
Szczerze? To kiedyś Cię to dotknie, tylko może jeszcze teraz nie zdajesz sobie z tego sprawy...
 
 

Ananasek 
Mamuśka ^^



Wiek: 29
Posty: 2097
Skąd: tylko zapragnę...

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 09:18   

jacolz napisał/a:
mnie to wali.
śmierć mnie nie rusza..
niczyja

Nie straciłes nigdy nikogo Tobie bliskiego z rodziny?
Babci?Dziadziusia?
Nie mowie juz o mamie, tacie czy kogoś z rodzenstwa.. Bo to jest najgorsze.wiem, bo przezyłam śmierć siostry.
Oczywiście Ci tego nie zyczę.
_________________
NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
 
 

Malinka 
teściowa



Wiek: 87
Posty: 1112

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 09:51   

Cytat:
mnie to wali.
śmierć mnie nie rusza..
niczyja..

kiedyś Cię poruszy... gdy stracisz kogoś kogo kochasz...
_________________
"Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
 
 

Dark_Lady 
gaduła
Królewna



Wiek: 24
Posty: 693
Skąd: z probówki

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 10:59   

jacolz napisał/a:
mnie to wali.
śmierć mnie nie rusza..
niczyja..


I to pewnie ma pokazać jaki ty twardy jesteś? :lol:

Mi zmarła jedna bliska osoba - dziadek, ale najgorsze nie były te dni zaraz po Jego śmierci lecz 2-3 tygodnie później doszło do mnie, że go więcej nie zobaczę i nie usłyszę. Wtedy płakałam, na pogrzebie nie uroniłam ani jednej łzy.
_________________
Nie czekaj do jutra, bo ono może nie nadejść

http://fioletowakocica.blog.iwoman.pl/
 
 
 

Ananasek 
Mamuśka ^^



Wiek: 29
Posty: 2097
Skąd: tylko zapragnę...

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 11:06   

Dark_Lady napisał/a:
to pewnie ma pokazać jaki ty twardy jesteś?

:lol: :lol:

Dark_Lady napisał/a:
Mi zmarła jedna bliska osoba - dziadek, ale najgorsze nie były te dni zaraz po Jego śmierci lecz 2-3 tygodnie później doszło do mnie, że go więcej nie zobaczę i nie usłyszę. Wtedy płakałam, na pogrzebie nie uroniłam ani jednej łzy.

Bo wypłakałas sie wczesniej, tak jest.Jak mnie zmarła pra babcia, dziadzius- to tez plakałam strasznie.Na pogrzebie w ogole- ale smutek pozostawał.
O siostrze nie wspomne- to była ogolnie tragedia dla mnie.
_________________
NOWE,PIEKNE,CUDOWNE FORUM VETO
[b][color=orange]Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.[/color][/b]
 
 

Emerald 
teściowa
światełko. ha!



Wiek: 23
Posty: 1125
Skąd: ze wsząd :)

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 11:17   

Przeżyłam śmierć babci, dziadka, przyjaciela...
I szczerze mówiąc najbardziej zawsze brakowało mi kolegi.
I to po tym koledze najgorzej było mi się pozbierać.
Pewnie dlatego, że ani z babcią, ani z dziadkiem nie mieszkałam.
Widywałam sie z nimi mniej więcej 3 razy w miesiącu.
A z przyjacielem spotkałam się codzień.
Ciężko było.

Miałam też taką sytuacje, że w zeszłorocznego sylwestra byłam z chłopakiem i znajomymi na imprezie. Był też tam taki Norbert, rok młodszy ode mnie, całkiem wesoły i miły chłopaszek. Znaliśmy się właśnie głównie z imprez, bo bym kupmlem moich kolegów i zawsze było jakoś tak, że znajdowaliśmy się na tych samych popijawach. I właśnie w tego sylwesta miałam okazję bardziej go poznać. Gadałam z nim, piłam z nim, robiłam sobie z nim masę jakiś śmieszych zdjęc..
I na drugi dzień, w nowy rok kolega do mnie zadzwonił i powiedział, że Norbert się powiesił.
W domu, w łazience, zaraz po tym, jak wrócił z imprezy.
Wtedy było mi ciężko o tyle, że miałam świadomość, że każdy z nas, kto z nim był na tym sylwestrze, mógł temu zapobiec.
I widocznie nikt nie zapobiegł...
I do tej pory żadne z nas nie wie, czemu właściwie to zrobił...
_________________
[color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]

[img]http://imagegen.las...venya.gif[/img]

[color=black][b]*:[/b][/color] [color=red][b]M[/b][/color]
 
 
 

flo. 
licealista
onomatopeja



Wiek: 13
Posty: 211
Skąd: Kraina Czekolady

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 11:57   

~biała~ napisał/a:
I do tej pory żadne z nas nie wie, czemu właściwie to zrobił...


Dużo jest takich przpadków i to strasznie smutne.


Tak jak Jacolza. Od krótkiego czasu do płaczu może zmusić mnie wszystko prócz śmierci. Umarła sąsiądka dobra fajna sąsiadka.. nie dotarło to domnie umarł mój kolega równiez do mnie to nie dotarła taka jaksa bariera.
_________________
[color=lightblue] [b] Sprzedam:
kilo myśli
kilo uczuć
kilo trzydzieści namiętności
pół kilo pokusy [/b] [/color]
 
 
 

Lena 
kompan
``Russian Girl``



Wiek: 22
Posty: 754
Skąd: Norge ;)

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 13:09   

naszczescie jeszcze nikt taki bardzo bliski mi nie umarl...
i nawet nie chce zeby to sie stalo..
_________________
Так много мы имеем потому что мы имеем себя...
Я люблю Це и бэдэ Це кохац навсегда ;*
 
 
 

Laleczka 
widoczny
seksoholiczka



Wiek: 93
Posty: 913
Skąd: ta namiętność w nas?

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 13:40   

Nie wiem czemu, ale nie płakałam nigdy na pogrzebach.. Umarła dobra koleżanka, brakowało mi jej, ale życie toczy się dalej, zawsze będzie w mojej pamięci, ale łzy jej nie zwrócą, tak samo załamywanie się..
_________________
[color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
 
 
 

Księżniczka 
patafian



Wiek: 42
Posty: 2615
Skąd: wziąć na Beczkę?

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 13:42   

Cropcka napisał/a:
Nie wiem czemu, ale nie płakałam nigdy na pogrzebach..

Ja mogę się powstrzymać, jeśli nikt koło mnie nie płacze. Bo jeśli płacze, to ja automatycznie też zaczynam.
_________________
[color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
 
 
 

Laleczka 
widoczny
seksoholiczka



Wiek: 93
Posty: 913
Skąd: ta namiętność w nas?

Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 13:46   

Księżniczka napisał/a:
Cropcka napisał/a:
Nie wiem czemu, ale nie płakałam nigdy na pogrzebach..

Ja mogę się powstrzymać, jeśli nikt koło mnie nie płacze. Bo jeśli płacze, to ja automatycznie też zaczynam.

powstrzymywanie się swoją drogą, ale ja po prostu nie czuję potrzeby płakania, łzy nie cisną nie płyną, chociażby obok wszyscy płakali..
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Forum Dyskusyjne

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group  template created by klub malucha warszawa | naprawa wtryskiwaczy | akcesoria bilardowe | sprzęt wędkarski team dragon