Wysłany: Pią 01 Sie, 2008 22:34 Z którymi z rodziców macie lepszy kontakt?
Z kim lepiej się dogadujecie? Przy kim czujecie się swobodniej? Z kim lepiej wam się rozmawia? Z kim o wszystkim rozmawiasz, nie krępujesz się, wiesz, że zawsze możesz zapytać o radę?
Z kim masz lepszy kontakt, z mamą czy tatą?
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Dobre pytanie, z kim mam lepszy kontakt?
Hm...z tym to różnie bywa czasem z tatą czasem z mamą zależy od sytuacji a pogadać może z nim prawie o wszystkim.
_________________ [color=red]Chodź, chodź ze mną do łóżka
Zrobię to byś bać się przestała
Będę całował twoje palce
Będę dotykał twoje nagie ciało
Więc chodź, chodź ze mną do łóżka
Ja będę w tobie, a ty będziesz we mnie
Chodź ze mną do łóżka
Poczujemy się wzajemnie
[/color]
Z mamą, od zawsze tak miałem.. Z nia mogłem pogadać o wszystkim. Może to dlatego, że z ojcem mniej przebywam?
_________________ Radość jest komedią a smutkiem jest tragedia,
realia są teatrem w którym tworzy się opera.
Nie licząc na suflera chcę odegrać swoją rolę,
pokonując stale stres jak Zambrotta na obronie.
Bethowen w sercach nadal odgrywa tu symfonie,
z niewiarygodną inspiracją podbijając widownię.
Hm, z żadnym:) Jeśli nie muszę, to z nimi nie rozmawiam. A jeśli już, to z matką, chociaż nie znoszę jej w roku szkolnym + gdy ona ma okres i się wyżywa na wszystkich wokół.
Nigdy nie miałam z nimi dobrego kontaktu.
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
ostatnio prawie mnie w domu nie ma ^^ a jak jestem to siedze na kompie
a jeśli chodzi o lepszy kontakt to mam z nimi rowny...
bo "WSPANIAŁE MAŁŻEŃSTWO" wszystko sobie mówi i czego nie powiem albo nie zrobie odrazu wie i Mamuśka i Tatuś...
_________________ Część ciebie jest jak ogień
Chodź ze mną zabiorę cię wyżej
Jestem obiektem twojego pożądania
I cała twoja uwaga jest na tym skupiona
Nie przestawaj teraz
Bo się kołyszesz
Zabierz mnie gdziekolwiek pójdziesz
Jestem twoim snem gdy zasypiasz
Jestem sekretem który głęboko skrywasz
Powiedziałam nie
Jeśli chcesz to zabrać powoli
Złap to doskonale, teraz chodźmy
Razem dobiegniemy na show
Ani z jednym, ani z drugim. A właściwie z żadnym z nich nie mam lepszego kontaktu. Rozmawiam z nimi rzadko, chyba, ze mają coś do oznajmienia, albo mnie denerwują. Wtedy mówię co myślę, ale to raczej monolog bo albo ja nie daję im wtedy dojść do słowa, albo oni mi. Nom.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Raczej z mamą. Zawsze mogłam jej powiedzieć 'większość'. Z tatą trudno się dogadać.. Chyba, że chodzi o pieniądze czy coś do kupienia.., ale coraz bardziej wydaje mi się, że w pewien sposób mnie przekupuje...albo wynagradza za to, że nie umie ze mną rozmawiać.
_________________ Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi. !
+
Kimi ga shinu toki ga watashi ga shinu toki <3
I z jednym i z drugim mam dość dobry kontakt. Z każdym mogę pogadać. Chociaż jako nastolatka o wielu rzeczach rozmawiam tylko i wyłącznie z mamą. ;P Ale wynika to z racji wieku i płci. No.
_________________ [color=red]Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget[/color]
Ani z jednym ani z drugim. Z mamą nie mam dobrego kontaktu bo chociaż ona się stara ze mną o wszystkim rozmawiać ja zawsze chowam się w swojej skorupie i wolę sama pomęczyć się ze swoimi problemami. A z ojcem?? Cóż stara się mnie wynagrodzić za to, że przez 14 lat prawie wogóle go nie widywałam i teraz chce to naprawić ale mu nie wychodzi
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały już latać.
Ani z mamą ani z tatą nie mam dobrego kontaktu jak nie musze gadać to niegadam raczej unikam tego.Wole sama rozwiązywać swoje problemy niż sie zwierzać rodzicom...
Mam taki charakter, że na ogół się nie zwierzam, nie pytam o radę, nie żale. Nie tylko chodzi tu o rodziców, nie mówie takich rzeczy i znajomym i facetowi. Więc o zwierzaniu się z problemów nie mamy co gadać.
A przy kim mi swobodniej? Nie wiem. Z ojcem wole żartować, ma identyczne poczucie humoru jak ja. Z mamą wole wszystko załatwiać, bo częściej niż tato, idzie mi na ręke.
Ogólnie lubie ich po równo, ale to ojciec jest chyba tym, kto mną od dziecka kieruje. Zresztą, nie wiem :p
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
Chyba z mamą. Bo to jest tak, że ja nie zabiegam o tą ich uwagę i dostaje jej więcej ten, kto bardziej się mną interesuje. A interesuje się mama, z ojcem miewam dużo więcej sprzeczek, dlatego nasze relacje nie zawsze są idealne. Ale nie jest też tak, że w ogóle z nim nie rozmawiam, bo zdarzają nam się takie akcje, jak wspólny wypad do lasu na grzyby albo na mecz koszykówki.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Lepszy kontakt mam z mamą.
Z tatą mijamy sie w drzwiach i czasem nawet słowa ze sobą nie zamienimy.
Aczkolwiek nie lubię sie zwierzać. Wszystkie problemy kryje w sobie, któregoś dnia wybucham i wtedy słyszę tylko "dlaczego mi o tym nie powiedziałaś?".
Widocznie był jakiś powód.
Najczęściej rozmawiam z rodzicami w czasie kłótni, o ile to w ogóle można nazwać rozmową.
_________________ "Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane..
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum