Ktoś tu już zauważył, że ideałem jest osoba, która kochamy, choćby miała nieskończoną liczbę wad, dla nas one nie istnieją. Dopiero po pewnym czasie się pojawiają, kiedy mija takie porządne zauroczenie, czasem nie mija ono bardzo, bardzo długo.
Co do mojego ideału to taki, który mam, który mnie kocha i jest w stanie dużo poświęcić, szanuje mnie i moje zasady takie jakie są, rozumie, nie poucza ciągle, ale jest opiekuńczy, mam z nim o czym porozmawiać, ale też i pomilczeć i wiele, wiele innych;).
Co do wyglądu zgadzam sie z Ojejku, wygląd ma znaczenie, chociażby na początku, później traci na wartości. Taki mój idealny wygląd to wysoki blondyn o niebieskich ślicznych oczkach;).
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
takich cech jest multum i dla każdego mogą być inne.
musi kochać i ja muszę go kochać tak w pełni, na full, na 100%.
ważna jest inteligencja, ale niekoniecznie musi być to potwierdzone studiami bo np. zaradności życiowej nie uczą na uniwersytecie.
opiekuńczy, czuły, pracowity, rodzinny.
powinien potrafić zapewnić bezpieczeństwo mi, naszej przyszłej rodzinie.
nic nie może być ważniejsze od nas.
powinien szanować moje poglądy, mnie przede wszystkim.
do tańca i różańca.
żadna podróbka.
prawdziwy.
nom... to właśnie opisałam Swojego : >
a tak ogólnie to akceptacja jest bardzo ważna.
ja kocham i nienawidzę jego wady x D
bo sama też nie jestem chodzącym ideałem x p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum