Lol, moje kierunki są na uniwersytetach bądź akademiach medycznych. I to na tych chcę sie znaleźć.
Jeśli chodzi o inne kierunki to na pewno lepszym rozwiązaniem jest politechnika. Nawet jeśli męczysz sie na matmie, fizyce przez pierwszy rok to później to zaowocuje. Stwarza ona dużo większe możliwość zatrudniania, na każdym kroku poszukiwani są inżynierowie. Magistrów mamy już dziś w Polsce dużo. Tych bezrobotnych też.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote="butterfly"]Stwarza ona dużo większe możliwość zatrudniania, na każdym kroku poszukiwani są inżynierowie.[/quote]
o to chodzi, ja zamierzam studiować na politechnice krakowskiej na architekturze krajobrazu i broń boże nie zamierzam zdawać z tego pracy magisterskiej (bo jest taka możliwość) tylko zrobię tytuł inżyniera. Magister nie jest już tak chwalony w naszych czasach.
_________________ [color=#BF4080]"on risque de pleurer un peu si l'on s'est laisse apprivoiser"[/color]
[b]Ojejku.[/b], jeśli dobrze pracuje... bo to że pracuje to jeszcze nie świadczy o tym, że jest dobrze. znajomości, znajomości i jeszcze raz znajomości. ale nie wchodźmy w znajomości bo to nie ten temat
_________________ [color=#BF4080]"on risque de pleurer un peu si l'on s'est laisse apprivoiser"[/color]
I na dodatek nie wiem, co one mają wspólnego z moim postem -.-
Nie wiem, jak reszta, ale ja nie mam zamiaru korzystać z jakis dziwnych protekcji, bo po co.
Poza tym "znajomości, znajomości i jeszcze raz znajomości" zdarzają się wszędzie, niezależnie od tytułu.
_________________ "When you say to me 'fuck you' say it LOUDER!"
[b]Ojejku.[/b], może i niezależnie, ale większość jest akurat magistrów.
I ma związek z Twoim postem bo nie uważam żeby magister mógł być chwalony tylko dlatego, że pracuje. Bo to że pracuje to nie jest praktycznie związane z jego tytułem. Jeśli ktoś go zatrudnił przez tytuł i on pracuje rewelacyjnie i widać, że ma doświadczenie jakieś po studiach to plus dla niego. Ale jeśli albo dostał się przez znajomości albo jeśli kupił sobie tytuł(a zdarzają się i tacy i to nie tylko u magistrów żebyś się potem nie czepiała) to jeśli kiepsko będzie pracować to na jaką cholere mu ten tytuł, co?
_________________ [color=#BF4080]"on risque de pleurer un peu si l'on s'est laisse apprivoiser"[/color]
[quote="Asmiszka"][b]Ojejku.[/b],Jeśli ktoś go zatrudnił przez tytuł i on pracuje rewelacyjnie i widać, że ma doświadczenie jakieś po studiach to plus dla niego. [/quote]
Ale ja mówię właśnie o tym przypadku, bo wiem, że nie ma co zawracać sobie głowy tymi, którzy mają mamusie, tatusiów, wujków, babcie itd. na jakiś stanowiskach.
Poza tym nie czepiam się - pokazuję tylko, że należy myśleć o obu stronach medalu, a nie posądzać od razu,że co drugi magister ma robotę załatwioną przez kogoś, bo dyplom to pewnie znalazł w jajku niespodziance
Jakby nie było - zdobycie tytułu na uczelni często jest trudne i dość męczące - (w zależności od kierunków czasem), niezależnie od tego, czy jest to polibuda, uniwerek czy akademia.
[quote="Ojejku."]w zależności od kierunków czasem[/quote]
nie czasem tylko zawsze. Wiadomo że studentowi prawa czy medycyny będzie trudniej zrobić tytuł niż takiemu studenciakowi który uciekł od wojska i studiuje metalurgie i odlewnictwo czy stosunki miedzy narodowe na UE.
_________________ [color=#BF4080]"on risque de pleurer un peu si l'on s'est laisse apprivoiser"[/color]
A byłaś? Studiowałaś metalurgię i odlewnictwo czy stosunki międzynarodowe? Według mnie głupotą jest pisanie - to jest łatwe, tamte nie - praktycznie wszędzie trzeba się uczyć i dla każdego co innego będzie łatwe/trudne.
_________________ "When you say to me 'fuck you' say it LOUDER!"
[b]Ojejku.[/b], nie, nie studiowałam, ale mam znajomego który studiował metalurgie i mówił, że materiał jest łatwiejszy niż liceum. nic dziwnego że ludzie tam nie chą studiować i jest 0,3 człowieka na miejsce. na stosunkach międzynarodowych tez mam kilku kolegów i większość nie jest tam dlatego ze chciało tam iść tylko ze kierunek jest łatwy,prosty i chroni przed wojskiem
_________________ [color=#BF4080]"on risque de pleurer un peu si l'on s'est laisse apprivoiser"[/color]
Nie da się określić, co jest lepsze. Każdy idzie tam, gdzie się spełni.
Uważam, że wielką głupotą jest wybieranie studiów tylko pod kątem perspektywy zatrudnienia. Osobiście zamierzam w niedalekiej przyszłości studiować albo geografię, albo leśnictwo i guzik mnie obchodzi, że zapotrzebowanie na geografów i gajowych jest znikome. Liczy się, że uczę się o czymś, co lubię.
Wiadomo, jednych pociąga filologia, innych budowa maszyn. I wybór jest prosty - lubisz to, idziesz tam, nie lubisz tego, omijasz to więc szerokim łukiem.
_________________ I belive I can fly I belive I can touch the sky
Prawo powinno być jak płot: żmija się prześlizgnie, tygrys przeskoczy, ale bydło nie przejdzie - przysłowie chińskie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum