Kto u was najczęściej chodził na wywiadówki do szkoły?
I jak potem było?
Bardzo po was jechali?
Czy raczej luzik?;p
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Mój tatuś nie był na żadnej wywiadówce, ani u mnie ani u brata.
Zawsze mama chodziła:).
Nigdy z nauką problemów nie miałam tak więc raczej nie jechali.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
Zawsze mama chodziła, jeśli chodziła. : D
Tata był raz w 6 klasie podstawówki i większość wywiadówki przegadał z tatą jakiejś koleżanki. : DD
Ogólnie jest dobrze, chociaż w tym roku moja wychowawczyni za każdym razem nieźle sobie po mnie jeździ i wymyśla rzeczy, które nie miały miejsca nigdy. : )
Jeśli chodzi o oceny, to zawsze miałam w miarę dobre, więc nie było z tym problemu.
_________________ [color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
Hm, u mnie zazwyczaj chodziła mama, dopiero gdy nie mogła iść, to wysyłała tatę;p
Zdecydowanie wolę, gdy idzie tata, bo wtedy jest łagodniej;p
chociaż mama zaczyna pieprzyć głupoty wtedy.
ogólnie, po każdej wywiadówce mam sajgon w domu : )
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
Do mnie zawsze chodziła mama, do mojego brata - ojciec.
I ciesze się z takiego układu. :P
Ja nigdy nie miałam problemu z ocenami, bo te, zawsze miałam w miare dobre, największym problemem były nieobecności.
Jeśli chodzi o mamę, to nie, ona nigdy nie robiła mi awantur, zawsze po przyjściu z wywiadówki siadała obok mnie i przeprowadzała ze mną 'rozmowę' :P
Także luz.
Gorzej było, gdy ta karteczka wpadła w ręce ojca.
Po jednej wywiadówce przez jakiś czas było nawet tak, że on mnie odwoził pod szkołe, czekał, aż wejde i potem po mnie przyjeżdzał, żebym nie wagarowała.
Poza tym ojca mam wymagającego, taki ma charakter, chociaż miałabym w większości same piątki, on czepnąłby się o jakąś tam jedną tróje z w-fu na przykład ;P
_________________ [color=#359E99][b]Bo dam Ci
Przewodnik po chmurach
Ze wszystkich
Dokładny - najbardziej
I jeśli kiedyś zapragniesz
To w chmurach
Z pewnością
Mnie znajdziesz.[/b][/color]
Chodziła mama. Niby korzystnie, ale co z tego, skoro zaraz po jej powrocie karteczka z ocenami wpadała w ręce ojca. No i te pytania: " Marcin, skąd te dodatkowe 10 jedynek?". Gdybym to ja wiedział skąd. No i zawsze było, że stracili do mnie zaufanie i podobne bzdury. Zawsze tak samo. Rytuał.
_________________ [b][i]Każdego dnia się rodzę, wstając ze swego grobu
Goniąc za szczęściem gubimy własny rozum
Ciężkie powietrze nie da spokojnie spać
Żyjemy, umieramy i tak każdego dnia[/b][/i]
Do mnie zawsze mama chodzi.
Chyba dwa razy była moja ciocia.
A raz tata.xD
Mogę powiedzieć, że chodziła mama zawsze.
Jak wracała, to wszystko zawsze było ok, ponieważ oceny mam dobre.;D
Nie miałam zbyt dużo tych wywiadówek, bo idę dopiero do 5 klasy.xD
Była tylko jedna taka ostra, kiedy mama przeprowadziła ze mną poważną rozmowę.No i kar było sporo. : )
A ogólnie u mnie jest luzik, jestem grzeczną dziewczynką. :o xD
_________________ 'Moja dusza była podziurawiona, jak szwajcarski ser i nie mogłam się nadziwić, że jeszcze się nie rozpadła.
Ja co tydzień musiałem przynosić na weekend kartkę z ocenami do domu, którą w poniedziałek trzeba było oddać, z podpisem rodzica, wychowawcy. O ściemach nie bylo mowy, bo kartki zanim my dostaliśmy do łapy były kopiowane i potem porównywane czy przypadkiem jakieś oceny nie są pozmieniane. A wywiadówki to takie tylko pitolenie o tym, jacy to wszyscy bylismy beznadziejni, ale w sumie nigdy nie było problemów
Ostatnio zmieniony przez garbatypajak Sob 21 Cze, 2008 17:29, w całości zmieniany 1 raz
[quote="Księżniczka"]Kto u was najczęściej chodził na wywiadówki do szkoły? [/quote]
Tylko i wyłącznie mama.
[quote="Księżniczka"]I jak potem było?
Bardzo po was jechali?
Czy raczej luzik?;p[/quote]
Zdecydowanie luz.
Oceny bardzo dobre, na lekcjach zawsze byłam... - nie ma powodu do jakiegokolwiek wrzasku. ; )
Mama zawsze chodzi... Wręcz ją zmuszam do pójścia, bo ona stwierdza, że i tak mam dobre oceny, to po co ma iść. ; D Także miałam luzik zawsze. ;P
Zmuszac rodziców do chodzenia na wywiadówki... ja chyba nienormalna jestem. x.
_________________ [color=red]Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget[/color]
[quote="Snape"]Mama zawsze chodzi... Wręcz ją zmuszam do pójścia, bo ona stwierdza, że i tak mam dobre oceny, to po co ma iść. ; D Także miałam luzik zawsze. ;P
Zmuszac rodziców do chodzenia na wywiadówki... ja chyba nienormalna jestem. x.[/quote]
Też tak miałam. Uważali, że nie ma sensu chodzić bo i tak sobie radze świetnie. W drugiej klasie na osiem wywiadówek była na jednej bo wpłynęłam jej na dumę. Heh.
_________________ [i]Był jak mgła- niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat - delikatny...
Był jak cichy wiatr,
Całkiem wolny lecz samotny,
Jak ocean bez dna nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza.
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć...
[/i]
[quote="butterfly"]W drugiej klasie na osiem wywiadówek[/quote]
Mieliście 8 wywiadówek?;o
Ja mam 2-4, to zależy, bo w pierwszej klasie miałam dwie, w drugiej cztery:)
Gdybym miała 8, to bym się posrała;D
_________________ [color=#000000]W tym cho[/color][color=#666464]robliwie zdro[/color][color=#969595]wym świecie ży[/color][color=#AAA6A6]ć jak najw[/color][color=#C6C6C6]iekszą s[/color][color=#CFCFCF]chizą...[/color]
[img]http://img383.imageshack.us/img383/6853/1501434148401879c336egp2.gif[/img]
[quote]Mieliście 8 wywiadówek?;o [/quote]
O maskara. Nie przeżyłabym czegoś takiego.
U mnie jest zazwyczaj 4.
A chodziła zawsze mama, no dobra raz był tata, w 6 klasie podstawówki. ; D
A po wywiadówce zawsze była mała wojna, bo za mało się uczę, bo oceny za słabe.
Po dwóch dniach im przechodziło i wszystko wracało do normy. : )
_________________ [color=#C7B59D]Gdy nadwrażliwość jest jak[/color] [b][color=#825341]bilet [/color][/b][color=#C7B59D]w jedną stronę stąd.[/color]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum