Ja mam siłownie u sąsiada taka fajną nawet. 3 duże lustra, worek bokserski + dwie pary rękawic do lekkich sparingów, ławeczka do brzuszków i wyciskania, 300 kg obciążenia. Jak chodze to tylko na worek bo leniwy jestem
Kiedyś tam raz za czasu chodziłem na siłownie. Ale niechciało mi sie i kumpla zrobiliśmy sobie też taką "mini siłownie" i tam codzienie chodze i ćwicze=D
Fallen Angel już mówię.
Od małego nie lubiłam sportu, zawsze babka od w-f w podstawowce czepiała sie, ze nie umie dobrze lapac pilki, dobrze zucać, zle biegam itp. Aż w końcu jej uwierzyłam i pomyslalam, nie ma sensu cwiczyc itp. skoro nie umie, wiec przestalam cwiczyc na lekcjach wf. Chciałam zaczac cwiczyc w gimn. ale kollo od w-f byl nie lepszy i nawet jak cwiczylam i cos robilam, to mi nie wychodzilo, i coraz bardziej przekonywalam sie, ze nie potrafie, nie umie. Prawie cale gimn. nie cwiczylam na w-f. A od wrzesnia ide do szkoly srednie, chce sobie wziac zwolnienie lekarskie, by nie cwiczyc. Wiem, ze to nie jest dobre.... ALe ja nie potrafie sama zachęcić się do ruchu, nie wiem czemu, unikam tego jak ognia. :( Czesto mysle, ze to przez ta babke z podstawowki. Chciala bym sie przekonac do sportu, ale nie wiem jak i nie wiem do jakiego. Wysilek bardzo mnie męczy... Moze poradzicie coś, co moglo by mnie zachęcić do ruchu?
jak sie za to nie wezme, to za pare lat bede gruba :( :(
Ja chodze na silownie od miesiaca codziennie na 8 rano do 10 "pakuje" i ogladam sobie ćwiczace panienki xD. Jesli ktos mieszka w poblizu Przemyśla ( Podkarpackie) to zapraszam do TFC ( silownia mojego starego) moze sobie razem potrenimy .
o jaaa tez bym chcial zeby moj stary mial silownie :D :roll: ja musze placic :(
btw, codziennie 2h to nie za duzo? bedziesz przemęczony i nic ci nie da nwet jak bedziesz 3x dziennie cwiczyl. miesnie rosną jak odpoczywają.
najlepszy trening to 50-60 min bardzo intensywnych ćwiczeń na góra 2-3 partie mięśni tak żebyś potem rąk nie czuł (lub nóg, klatki, pleców itp :P )
ja moze powiem jak ja robie
po każdym treningu ledwo do domu ide. bo jak robilem sobie takie treningi ze wszystko na jednym to niby costam popodnosiłem, ale wogole nie czułem zmęczenia :/ a jak juz 10 z kolei osoba mi powiedziała żebm nie robił wszystkiego na jednym treningu to sobie to rozłożyłem i dopiero teraz czuje ze naprawde cos robie
Ostatnio zmieniony przez Setritus Sob 28 Lip, 2007 23:38, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum